Maja "Frytka" Frykowska krytycznie o uczestkiach "Love Island" i "Hotel Paradise". "Po programie dziewczyny mają opinie łatwych"

Maja Frykowska w młodości była uczestniczką "Big Brothera" oraz "Baru". Bardzo długo kojarzono ją z tego, że uprawiała seks na antenie. Dziś jednak nie rozumie, dlaczego młodzi ludzie idą do programów telewizyjnych i odważnie krytykuje ich podejście.

Maja Frykowska zdobyła popularność w programach typu reality-show takich, jak "Big Brother" oraz "Bar". Podczas udziału w jednym z nich kilkanaście lat temu wywołała skandal, odbywając na wizji rzekomy stosunek płciowy z jednym z uczestników. Zdarzenie wywołało burzliwą dyskusję na temat granic wolności przekazu w mediach państwowych i prywatnych. Dziś jednak nikogo nie dziwią sytuacje, które dawniej wzbudzały takie emocje.

Maja Frykowska krytycznie o uczestnikach "Hotelu Paradise" i "Love Island"

42-latka nie rozumie pobudek, które kierują osobami zgłaszającymi się do reality-show. Uważa, że chodzi im o szybki rozgłos i pieniądze, które nie idą w parze ze zdrowym rozsądkiem. To zaskakująco odważne sformułowania zważywszy na fakt, że to ona była prekursorką takich działań w polskich programach. Uważa, że dzisiejsze pokolenie ma mylne pojęcie miłości.

Sądzę, że przez tego typu programy ludzie są totalnie zagubieni. W dzisiejszych czasach seks mylony jest z miłością. A co ze sferą duchową? (...) Zarówno kobiety jak i mężczyźni się w tym gubią, bo nikt już nie rozumie czym różni się zwykłe "bzykanie" od prawdziwej miłości.  
 

Krytycznie odniosła się także do edukacji seksualnej w Polsce i łączy to z niewłaściwymi pragnieniami, które kierują młodymi - czyli karierze i seksie. W wywiadzie dla Plejady zdradza, co może być powodem takiego zachowania.

Świat oszalał! Mówimy o edukacji seksualnej! Kto chce edukować nasze dzieci - osoby które mówią, jak się masturbować, wolą karierę od rodziny, a seks z przypadkową osobą jest normą. Sądzę, że do tych programów przychodzą osoby, które miały złe doświadczenia w dzieciństwie - przekonuje "ekspertka.

Frytka stwierdziła również, że młodzi nie rozumieją, jakie konsekwencje wynikają z decyzji, które podejmują.

Po programie dziewczyny mają opinie łatwych i rozwiązłych, a panowie przeświadczenie o swojej doskonałości, która utwierdza ich tylko w przekonaniu, że kobiety są nic niewarte

Lekarstwem i odpowiedzią na wszystkie problemy jest dla niej wiara. Maja Frykowska w 2014 roku poślubiła Michała Brzezińskiego, z którym ma 5-letnią córkę. Dziś kieruje się w swoim życiu innymi wartościami, niż przed laty, gdy sama brała udział w reality-show. 

Dopiero kiedy poznałam prawo Bożego Słowa, zrozumiałam, co to znaczy miłość - przekonuje uduchowiona Maja

Cóż - łatwo oceniać z perspektywy czasu, jednak pytanie nasuwa się samo - czy Maja, a raczej dawna Agnieszka, nie pamięta już, czym kierowała się biorą udział w programie? Chyba generalizowanie i wkładanie wszystkich do jednego worka to niezbyt właściwa droga, szczególnie, gdy dawniej sama była na językach innych, a w rzeczywistości rzekomy seks na antenie wcale nie był prawdą.

Zobacz też: Maja Frykowska wróciła na salony. Przeszła ogromną metamorfozę. "Frytka" wygląda lepiej niż kiedykolwiek

ZOBACZ WIDEO

Zobacz wideo Maja Frykowska o przyjaźni