"Hotel Paradise". Ostra wymiana zdań Ani i Adama. Polały się łzy i padły ostre słowa

W najnowszym odcinku "Hotelu Paradise" doszło do starcia Ani i Adama, którzy nie przepadają za sobą. Dlaczego się pokłócili?

Mieszkańcy "Hotelu Paradise" w ostatnim odcinku dali upust emocjom. Zaraz po "Rajskim rozdaniu" rozpoczęła się dyskusja, która przerodziła się w kłótnię. Polały się łzy i padły ostre słowa.  

"Hotel Paradise": kłótnia Ani i Adama

Uczestnicy programu po emocjonującym "Rajskim rozdaniu" zasiedli przy barze. Marietta i Viola zaczęły rozmowę z Anią, mówiąc jej, że jako kobiety powinny się wspierać i być bardziej bezpośrednie. Ich zachowanie nie było bezpodstawne, nowa uczestniczka często udzielała się podczas "Puszki Pandory" wbijając co chwilę szpilę głównie Adamowi.

Viola powiedziała Ani, że gdyby wcześniej powiedziała, co jej nie pasuje, to nie byłaby zaskoczona jej atakiem. Marietta opowiedziała o dwóch typach obgadywania:

Dla mnie są dwa typy obgadywania. Jeden typ, to jest taki, że jesteś w stanie powiedzieć osobie, którą obgadujesz, to prosto w oczy. Drugi typ, to jest taki, że wymyślasz sobie pewne rzeczy. Wymyślasz sobie i nakręcasz niepotrzebną dramę - stwierdziła Marietta.

Ania odparła, że każda osoba dopowiada sobie historię, patrząc na zachowanie innych osób. Podała przykład Adama, który osądził dziewczynę zaraz po jej wejściu do domu. Potem rozpoczęła się zażarta dyskusja między uczestnikami i padły mocne słowa. 

Adam zarzucił Ani, że gdy tylko zjawiła się w rajskim hotelu, zapowiedziała, że chce namieszać i zaczęła wprowadzać złą energię. Dziewczyna odparła, że przynajmniej jest prawdziwa. 

Bardziej szczery jest człowiek, który wchodzi i wykłada karty na stół i mówi: tutaj zagram, tutaj zagram, tutaj zamieszam, czy człowiek, który jest taki jak ty? Jest cichy ułożony, a tak naprawdę p***nie takim asem, że nikt się tego nie spodziewa - powiedziała Ania. 
 

Adam zaczął się tłumaczyć, że Ania nie zna całej sytuacji i stwierdził, że popełnił błąd, nawiązując relację z Martyną, nie mówiąc jej, że czuje coś do Violi. Słysząc te słowa, Martyna odeszła i się popłakała, mówiąc, że czuje się wykorzystana.

To jest poniżej wszelkiego poziomu. Granie na uczuciach, granie na emocjach, brnięcie w jakieś uczucie, obietnice... - skomentowała Martyna zachowanie Adama.

Ania zapytała Adama, dlaczego całował się z Martyną, czując coś więcej do Violi. Chłopak stwierdził, że potrzebował bliskości, ale nie chciał wykorzystać Martyny. Ania chciała drążyć temat, a wtedy Adam podniósł głos i uczestnicy zaczęli sobie ubliżać. 

Nie rozumiesz tematu, o co chodzi. Może dlatego, że jesteś blondynką, tłumaczę ci od 15 minut, że ja to wtedy czułem i tak zrobiłem. [...] Nie mam zamiaru zniżać się do twojego poziomu... - powiedział Adam.
Ja się zniżyłam do twojego i właśnie wytaplałeś mnie w błocie, śmieciu - wykrzyczała Ania.

Potem dziewczyna stwierdziła, że Adam boi się konfrontacji i tego, co może usłyszeć. 

Prawda w oczy kole, a Adama tak kole, że musi je trzymać, żeby nie wypadły - stwierdziła 22-latka. 

Ostrą wymianę zdań przerwały Viola, Marietta i Martyna, które powiedziały, że ta kłótnia tylko rani Martynę. Sama zainteresowana powiedziała, że nie chce drążyć tematu. Tego wieczóru mieszkańcy rajskiego hotelu nie będą wspominać najlepiej...

DK