Anna Maria Sieklucka u Wojewódzkiego o scenach erotycznych w "365 dni". "Chciało mi się wymiotować"

Kuba Wojewódzki kolejny sezon autorskiego programu chce rozpocząć z przytupem. Jednym z gości prowadzącego była Anna Maria Sieklucka, która wcieliła się w główną postać w kontrowersyjnym filmie "365 dni".

Ruszył nowy sezon programu "Kuba Wojewódzki", a w pierwszym odcinku mogliśmy zobaczyć aktorki z filmu Blanki Lipińskiej "365 dni". Mowa o Magdalenie Lamparskiej i Annie Marii Siekluckiej. O co zapytał Kuba Wojewódzki debiutującą na dużym ekranie Annę Marię Sieklucką?

Zobacz wideo Michele Morrone i Anna Maria Sieklucka o najtrudniejszych scenach w "365 dni"

Anna Maria Sieklucka o wywiadzie dla Vivy!

Dziennikarz, rozpoczynając rozmowę z aktorką, odniósł się do głośnego wywiadu, w którym Roman Praszyński zadawał obrzydliwe pytania na temat upodobań seksualnych Anny Marii. Sieklucka powiedziała, że jest dumna, że udźwignęła tę rozmowę, jednak Wojewódzki wysnuł pewną ciekawą tezę na temat publikacji tego wywiadu.

Ja mam takie wrażenie, że ten wywiad był w konwencji książki i filmu. Czyli szukania takiego lekkiego obyczajowego przegięcia, skandalu. Czy to dla ciebie było za dużo? - zapytał prowadzący 

Sieklucka powiedziała, że zadawane przez Praszyńskiego pytania były zbyt bezpośrednie i nie na miejscu, bo ona nie jest Laurą Biel, w którą się wcielała. 

Pan, z którym przyszło mi się zmierzyć, zadawał mi pytania bardzo wprost. - powiedziała Anna Maria Sieklucka. 
A może on spodziewał się, że rozmawia z dziewczyną z filmu - próbował bronić kolegi prowadzący.
My aktorzy kreujemy postacie, my nie jesteśmy postacią, w którą się wcielamy - odpowiedziała aktorka. 
 

Później Wojewódzki nadal próbował bronić kolegi, który rozmawiał z aktorką, mówiąc, że dziennikarz spodziewał się, że Sieklucka będzie miała dystans do filmu i postaci. Gwiazda "365 dni" wytknęła prowadzącemu, że nie czytał całego wywiadu. Kuba przyznał jej rację. 

Anna Maria Sieklucka o filmie "365 dni"

W dalszej części rozmowy aktorka powiedziała, że nigdy nie żałowała zagrania w adaptacji książki Blanki Lipińskiej, za to stwierdziła, że nie utożsamia się z główną bohaterką jej powieści. 

Ile z twoich kobiecych marzeń, czy takich ukrytych sekretów realizuje ten film? - zapytał Kuba
Żadnego, bo w żadnym procencie nie utożsamiam się z Laurą Biel. Jestem kimś zupełnie innym. I nie mówię ci tego po to, żeby specjalnie naddać, że ja wykreowałam tę postać. Nie jestem osobą, która potrzebuje przygody - wyznała Anna Maria. 

W kolejnej części rozmowy prowadzący zapytał o najtrudniejszą scenę w filmie. Aktorka wyznała, że była to scena masturbacji. 

Będąc zupełnie szczera, chciało mi się wtedy wymiotować. Przyszło mi się wtedy zmierzyć z pierwszą sceną, jeżeli chodzi o erotykę. Była to scena masturbacji. Obnażenie się w taki sposób było dla mnie trudne - wyznała. 

Oglądaliście Annę Marię w "365 dni"?

DK