Tomasz Niecik ocenia uczestników "Agenta": Dwulicowi. Padają konkretne nazwiska

Tomasz Niecik, jeden z najbardziej barwnych uczestników "Agenta", ostro ocenił innych uczestników. Po nazwisku.

Tomasz Niecik był jednym z najbardziej kontrowersyjnych, ale i barwnych uczestników programu "Agent". Nie wszystkim podobała się jego nadaktywność, a i uprawiana przez niego zawodowo muzyka - disco polo - nie każdemu odpowiadała. Niecik wywoływał sporo emocji, nie zawsze pozytywnych. Opowiedział o tym w programie Kuby Wojewódzkiego.

Ja jestem normalnym, prostym kolesiem, Odecie, Alanowi nie podobało się, że nagrywam disco polo. Oni disco polo nienawidzą i mówili mi to wprost i powiedzieli: jesteś nikim, a potem przychodzą jak bracia, tacy dwulicowi. Najpierw cię klepią po plecach, a potem obgadują - mówił.

Tłumaczył, że nie tak został wychowany.

Mnie przynajmniej mama i dziadkowie nauczyli, że szacunek dla ludzi powinien być. Nieważne, co kto robi.

Jednym z największych wrogów Niecika był Alan Andersz, który nie ukrywał swojej  niechęci do gwiazdy disco polo. Kuba Wojewódzki zapytał go, czy się pobili.

Słuchaj, Kuba, troszeczkę poniosło mnie, a trochę trenuję, jestem wysportowany... - zaczął Niecik.
Zbiłeś go? Wymierzyłeś mu sprawiedliwość? - dopytywał Wojewódzki.

Niecik pokazał "ręcznie", co zrobił z Alanem, uderzając pięścią w pięść.

Nie wiem, czy potem był w stanie coś powiedzieć - dodał potem zupełnie poważnie.

Wojewódzkiego interesowało też, czy Niecik był zadowolony ze swojego udziału w programie.

Powiem szczerze, że oglądałem tylko jeden odcinek, bo nie lubię siebie oglądać. Wolę to sobie obejrzeć po dłuższym okresie, niż od razu. Cieszę się, że byłem tam. To jest coś pięknego, że taka szansa spotkała mnie w życiu. Tam jest 3/4 osób, które lubię i z którymi mam kontakt do dzisiaj. Tylko kilka osób dyskryminowało mnie na samym początku, że Niecik jest najgorszy, bo tworzy disco polo, on jest śmieciem... sorry, jakbyś ty, Kubuś, takie obelgi usłyszał, to podejrzewam, że wziąłbyś butelkę i też strzelił - odpowiedział szczerze Niecik.

JZ