Kuba Wojewódzki rozmawia z Magdaleną Boczarską o erotyce. Nagle robi wyznanie i... "Źle to zabrzmiało"

Magdalena Boczarska nie chciała rozmawiać o związku z Tomaszem Karolakiem, ale chętnie opowiedziała o swoich nagich scenach filmowych. Kuba Wojewódzki przy okazji poczynił interesujące wyznanie.

Magdalena Boczarska zagrała Michalinę Wisłocką w filmie "Sztuka kochania". Film dopiero wejdzie na ekrany, ale już teraz stał się dla Kuby Wojewódzkiego pretekstem, żeby zaprosić aktorkę do swojego programu. Boczarska zastrzegła się na początku, że nie jest ekspertką od spraw seksu, a jedynie wcieliła się w nią w filmie.

Oczywiście, człowiek, który był z Karolakiem jest raczej ekspertem od sztuk walki - zauważył Wojewódzki robiąc aluzję do jej dawnego związku.
Jesteś niedobry! - odparła mu Boczarska. - Mam teraz innego partnera, z którym jestem bardzo szczęśliwa, i uwierz mi, nie narzekam - dodała.

Partnerem Magdaleny Boczarskiej jest młodszy od niej o 6 lat Mateusz Banasiuk, również aktor.

Magdalena BoczarskaMagdalena Boczarska TVN/X-News

 Podczas rozmowy o seksie Boczarska zauważyła, że dla mężczyzn orgazm to przede wszystkim jedynie forma rozładowania napięcia seksualnego.

Ja nie jestem tego typu mężczyzną. Jestem Szopenem seksu. Mam suchoty - wyznał Wojewódzki.
To pozazdrościć twojej dziewczynie - odparła Boczarska.
Staram się, ja wkładam całego siebie... - dodał showman. - Źle zabrzmiało, źle zabrzmiało! - zreflektował się po chwili, a widownia zareagowała oklaskami.

Magdalena Boczarska należy do aktorek, które dość często pokazują w filmach swoje ciało, chociaż - jak sama przyznaje - nigdy nie jest to łatwe i musi mieć rzetelne uzasadnienie w fabule.

Wiesz, że funkcjonujesz w rankingach wielu mężczyzn jako aktorka, która ma najlepsze pośladki w Polsce? - zapytał ją Wojewódzki.

Boczarskiej pytanie sprawiło widoczną przyjemność.

Mój mężczyzna mi to mówi. Codziennie. Trochę nad nimi pracuję, mówiąc szczerze. Podoba mi się to, co powiedziałeś - odparła.

Okazało się też, że w kinie, podczas kręcenia scen erotycznych, nie używa dublerek.

Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś dublował moje pośladki, ponieważ w kinie i tak wszyscy myślą, że to moje pośladki. Wolę zatem brać odpowiedzialność za własne pośladki, niż za cudze.

JZ