5 rzeczy, których nie wiecie o Tatianie Anodinie

Jedna najbardziej wpływowych i bogatszych kobiet w Rosji. Caryca z rosyjskiego komitetu wyjaśniającego przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Caryca z rosyjskiego komitetu

W Polsce o Tatianie Anodinie zrobiło się głośno, od kiedy Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK), któremu przewodzi zajął się wyjaśnianiem przyczyn katastrofy samolotu Tu-154 w Smoleńsku. Kim jest ta jedna z najbardziej wpływowych kobiet w Rosji?

Mężczyźni jej życia

Pierwszym mężem Tatiany Anodiny był  Piotr Pleszakow, radziecki minister łączności. Ale to małżeństwo się skończyło. W latach 90. Tatiana wyszła za byłego premiera i szefa MSZ Rosji, Jewgienija Primakowa. Plotka głosi, że to mężowi Tatiana zawdzięcza swoje stanowisko szefowej MAK.

Wykształcenie i doświadczenie

Anodina jest absolwentką Politechniki Lwowskiej z tytułem inżyniera konstruktora. Zaraz po studiach została szefem zarządu technicznego ministerstwa lotnictwa cywilnego ZSRR. Szybko stała się prawdziwą "szychą" w Rosji.

Mówią do niej "mama"

Zawsze budziła wielki szacunek wśród mężczyzn. Jak podaje "Polska The Times", pytani o nią ważni dyrektorzy fabryk i laboratoriów związani z lotnictwem milczą jak zaklęci. Nieoficjalnie przyznają, że najczęściej mówią się o niej "mama". To określenie ma pokazywać jej rolę w rosyjskim lotnictwie. Gdy otrzymała pierwszą poważną funkcję jej współpracownicy powiedziali "Nasza żelazna lady dokołowała do pasa startowego".

Nepotyzm?

Tatiana ma syna Aleksandra, który jest założycielem drugiej co do wielkości firmy lotniczej w Rosji, a ona sama ma udziały w firmie syna. Związek MAK i  Anodiny z biznesem lotniczym jest zatem bardzo ścisły. Jak podaje "Newsweek", Anodina decyduje o sprawach bezpośrednio związanych z działalnością firmy syna. Biorąc pod uwagę funkcję jaką pełni Tatiana to co najmniej sprzeczność interesów.

Biznes rodzinny

Jak pisze "Newsweek" pierwszy naprawdę duży skandal z udziałem MAK wybuchł jednak w lutym 2003 r., kiedy Komitet cofnął certyfikat Iłom-86 produkcji wytwórni Iljuszyna. Tym samym zabronił, by te samoloty latały. Czemu? Jedyną firmą, która nie miała Iłów-86, okazała się firma syna Tatiany.