O jego filmach wiemy wszystko, a o życiu prywatnym? Wspaniały ślub, wystawne życie i spektakularna metamorfoza. Taki jest Patryk Vega

Patryk Krzemieniecki ma 40 lat i dziś chyba nie ma w Polsce osoby, która nie znałaby nazwiska, jakim obecnie się posługuje, czyli Vega. Twórca kasowych filmów jak 'Pitbull', czy 'Służby specjalne' (a także ostro krytykowanych produkcji 'Ciacho' i 'Last Minute') to obecnie jeden z ciekawszych polskich reżyserów. Na ekrany niedawno weszło jego najnowsze dzieło: 'Botoks'. Co wiemy o tym twórcy?
Patryk Krzemieniecki ma 40 lat i dziś chyba nie ma w Polsce osoby, która nie znałaby nazwiska, jakim obecnie się posługuje, czyli Vega. Twórca kasowych filmów jak 'Pitbull', czy 'Służby specjalne' (a także ostro krytykowanych produkcji 'Ciacho' i 'Last Minute') to obecnie jeden z ciekawszych polskich reżyserów. Na ekrany niedawno weszło jego najnowsze dzieło: 'Botoks'. Co wiemy o tym twórcy? Patryk Krzemieniecki ma 40 lat i dziś chyba nie ma w Polsce osoby, która nie znałaby nazwiska, jakim obecnie się posługuje, czyli Vega. Twórca kasowych filmów jak 'Pitbull', czy 'Służby specjalne' (a także ostro krytykowanych produkcji 'Ciacho' i 'Last Minute') to obecnie jeden z ciekawszych polskich reżyserów. Na ekrany niedawno weszło jego najnowsze dzieło: 'Botoks'. Co wiemy o tym twórcy? Kapif/Akpa
Wyjątkowy charakter filmów Patryka Vegi to z całą pewnością zasługa autentyzmu. Za każdą z jego książek, a także scenariuszem (z drobnymi wyjątkami) stoją długie miesiące zbierania dokumentacji. Tak wnikliwej, że czasem czytelnik lub widz zastanawia się, na ile ma do czynienia z fikcją, a na ile z reportażem. To nie przypadek, bo Vega nie skończył filmówki, lecz socjologię w Collegium Civitas w Warszawie. Co ciekawe, jego praca magisterska została w dużej mierze oparta na podstawie serialu 'Prawdziwe psy' emitowanego w TVP w 2001 r. Wyjątkowy charakter filmów Patryka Vegi to z całą pewnością zasługa autentyzmu. Za każdą z jego książek, a także scenariuszem (z drobnymi wyjątkami) stoją długie miesiące zbierania dokumentacji. Tak wnikliwej, że czasem czytelnik lub widz zastanawia się, na ile ma do czynienia z fikcją, a na ile z reportażem. To nie przypadek, bo Vega nie skończył filmówki, lecz socjologię w Collegium Civitas w Warszawie. Co ciekawe, jego praca magisterska została w dużej mierze oparta na podstawie serialu 'Prawdziwe psy' emitowanego w TVP w 2001 r. AG/Kapif
Socjologia wyraźnie ukształtowała w Vedze wrażliwość na problemy społeczne, ale też metodyczne podejście do spraw dokumentacji. To jednak niejedyne studia, jakie zrobił reżyser. Dziś mówi o sobie, że jest przede wszystkim reporterem. 'Równolegle z socjologią skończyłem także studia reporterskie pod kierunkiem Marka Millera. A fachu uczyliśmy się w praktyce. Spędziliśmy na przykład miesiąc w obozie koncentracyjnym. Spałem tam w gabinecie Rudolfa Hoessa z widokiem na szubienicę. Rozmawialiśmy z byłymi więźniami, czytaliśmy ich relacje. I uwierz mi, to były historie przy których 'Medaliony' Zofii Nałkowskiej to właściwie wieczorynka' - mówił w rozmowie z NaTemat.pl. Choć reżyser przy promocji każdego ze swoich filmów daje z siebie 100 proc., pojawia się praktycznie w każdym dostępnym medium, bez podziału na lepsze i gorsze (od śniadaniówek, przez katolickie tabloidy, na pismach branżowych kończąc), to jednak praktycznie nic nie mówi o życiu prywatnym swoim czy bliskich. No, z małymi wyjątkami. Socjologia wyraźnie ukształtowała w Vedze wrażliwość na problemy społeczne, ale też metodyczne podejście do spraw dokumentacji. To jednak niejedyne studia, jakie zrobił reżyser. Dziś mówi o sobie, że jest przede wszystkim reporterem. 'Równolegle z socjologią skończyłem także studia reporterskie pod kierunkiem Marka Millera. A fachu uczyliśmy się w praktyce. Spędziliśmy na przykład miesiąc w obozie koncentracyjnym. Spałem tam w gabinecie Rudolfa Hoessa z widokiem na szubienicę. Rozmawialiśmy z byłymi więźniami, czytaliśmy ich relacje. I uwierz mi, to były historie przy których 'Medaliony' Zofii Nałkowskiej to właściwie wieczorynka' - mówił w rozmowie z NaTemat.pl. Choć reżyser przy promocji każdego ze swoich filmów daje z siebie 100 proc., pojawia się praktycznie w każdym dostępnym medium, bez podziału na lepsze i gorsze (od śniadaniówek, przez katolickie tabloidy, na pismach branżowych kończąc), to jednak praktycznie nic nie mówi o życiu prywatnym swoim czy bliskich. No, z małymi wyjątkami. Kapif
Patryk Vega i Katarzyna Słomińska są ze sobą od wielu lat. W 2010 roku wzięli ślub, o którym spokojnie można by powiedzieć, że splendorem przebił ceremonię Małgorzaty Rozenek i Radosława Majdana. Reżyser i jego ukochana pobrali się Pałacu w Radziejowicach pod Warszawą na specjalnie przygotowanej wyspie-platformie na środku jeziora pałacowego parku! Pan młody nie miał marynarki, a panna młoda włożyła krótką elegancką sukienkę, welon i... ogniście czerwone szpilki. Nawet jednak tak wystawna ceremonia cywilna nie przekreśliła wielkiego marzenia o ślubie kościelnym. Na przeszkodzie stała jednak kwestia unieważnienia poprzedniego małżeństwa Słonimskiej. Dopiero w tym roku, po latach, parze udało się powiedzieć 'tak' w obecności kapłana: 'Miało to dla nas wymiar duchowy' - mówił w rozmowie z 'Dobrym Tygodniem' Patryk Vega. Patryk Vega i Katarzyna Słomińska są ze sobą od wielu lat. W 2010 roku wzięli ślub, o którym spokojnie można by powiedzieć, że splendorem przebił ceremonię Małgorzaty Rozenek i Radosława Majdana. Reżyser i jego ukochana pobrali się Pałacu w Radziejowicach pod Warszawą na specjalnie przygotowanej wyspie-platformie na środku jeziora pałacowego parku! Pan młody nie miał marynarki, a panna młoda włożyła krótką elegancką sukienkę, welon i... ogniście czerwone szpilki. Nawet jednak tak wystawna ceremonia cywilna nie przekreśliła wielkiego marzenia o ślubie kościelnym. Na przeszkodzie stała jednak kwestia unieważnienia poprzedniego małżeństwa Słonimskiej. Dopiero w tym roku, po latach, parze udało się powiedzieć 'tak' w obecności kapłana: 'Miało to dla nas wymiar duchowy' - mówił w rozmowie z 'Dobrym Tygodniem' Patryk Vega. WBF/Kapif
Katarzyna Słomińska choć jest dość częstym gościem premier filmów jej męża, to jednak niewiele o niej wiadomo. Co z pewnością można odnotować na podstawie ich archiwalnych wspólnych zdjęć to to, że od zawsze jej znakiem rozpoznawczym była świetna figura, którą potrafiła dobrze podkreślić w klasycznych kreacjach. Od niedawna jednak można dostrzec zdecydowanie droższe dodatki. Te buty Valentino to 'must have' wśród gwiazd. Model Rockstud nosi Doda, Edyta Górniak, ale też Jennifer Lopez, czy Paris Hilton. Katarzyna Słomińska choć jest dość częstym gościem premier filmów jej męża, to jednak niewiele o niej wiadomo. Co z pewnością można odnotować na podstawie ich archiwalnych wspólnych zdjęć to to, że od zawsze jej znakiem rozpoznawczym była świetna figura, którą potrafiła dobrze podkreślić w klasycznych kreacjach. Od niedawna jednak można dostrzec zdecydowanie droższe dodatki. Te buty Valentino to 'must have' wśród gwiazd. Model Rockstud nosi Doda, Edyta Górniak, ale też Jennifer Lopez, czy Paris Hilton. Kapif/Akpa
Oglądając stare zdjęcia Patryka Vegi nie sposób nie zauważyć, jak wielką przemianę przeszedł. Około 2015 roku schudł tak dużo, że trudno go było rozpoznać. Nie był to ten sam mężczyzna, która kręcił 'Prawdziwe psy' (2001) czy 'Pitbulla' (2005). Jego styl też uległ totalnej metamorfozie. Z każdym rokiem jego garderoba stawała się coraz bardziej oryginalna. Oglądając stare zdjęcia Patryka Vegi nie sposób nie zauważyć, jak wielką przemianę przeszedł. Około 2015 roku schudł tak dużo, że trudno go było rozpoznać. Nie był to ten sam mężczyzna, która kręcił 'Prawdziwe psy' (2001) czy 'Pitbulla' (2005). Jego styl też uległ totalnej metamorfozie. Z każdym rokiem jego garderoba stawała się coraz bardziej oryginalna. Kapif
Patryk Vega w 2008 r. i w 2017 r. Patryk Vega w 2008 r. i w 2017 r. Kapif/WBF
Przeciętne t-shirty i jeansy zamienił na eleganckie lub też fikuśne garnitury, drogie dodatki i niebanalne akcesoria, nierzadko z widocznym logo ekskluzywnej marki. Przeciętne t-shirty i jeansy zamienił na eleganckie lub też fikuśne garnitury, drogie dodatki i niebanalne akcesoria, nierzadko z widocznym logo ekskluzywnej marki. Kapif/Akpa/EN
Vega jednak skupia się na mówieniu o swojej metamorfozie 'duchowej i egzystencjalnej'. Jednak warte odnotowania wydaje się również, że między 2010 a 2014 w kinach pojawiały się takie jego jego filmy jak 'Ciacho', 'Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć' (2012), 'Last Minute' (2013), których choć nie uznaje za artystyczny sukces, za to za komercyjny - na pewno. Vega jednak skupia się na mówieniu o swojej metamorfozie 'duchowej i egzystencjalnej'. Jednak warte odnotowania wydaje się również, że między 2010 a 2014 w kinach pojawiały się takie jego jego filmy jak 'Ciacho', 'Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć' (2012), 'Last Minute' (2013), których choć nie uznaje za artystyczny sukces, za to za komercyjny - na pewno. Akpa
Dopełnieniem stylu Vegi są samochody. Wszystkie za astronomiczne kwoty, o spektakularnych osiągach i z kultowymi logotypami na masce. Dopełnieniem stylu Vegi są samochody. Wszystkie za astronomiczne kwoty, o spektakularnych osiągach i z kultowymi logotypami na masce. Kapif/Akpa
Vega wychowywał się bez ojca. Mówił, że brak było mu 'męskiego autorytetu', dlatego często był na bakier z pVega wychowywał się bez ojca. Mówił, że brak było mu 'męskiego autorytetu', dlatego często był na bakier z prawem. 'Chciałem udowodnić otoczeniu, że jestem stuprocentowym facetem. I dlatego częściej niż inni pakowałem się w bójki. Robiłem masę bezmyślnych rzeczy. Wszystko właściwie tylko po to, żeby zaistnieć, zaimponować rówieśnikom' - mówił w rozmowie z NaTemat.pl.rawem. 'Chciałem udowodnić otoczeniu, że jestem stuprocentowym facetem. I dlatego częściej niż inni pakowałem się w bójki. Robiłem masę bezmyślnych rzeczy. Wszystko właściwie tylko po to, żeby zaistnieć, zaimponować rówieśnikom' - mówił w rozmowie z NaTemat.pl. Vega wychowywał się bez ojca. Mówił, że brak było mu 'męskiego autorytetu', dlatego często był na bakier z pVega wychowywał się bez ojca. Mówił, że brak było mu 'męskiego autorytetu', dlatego często był na bakier z prawem. 'Chciałem udowodnić otoczeniu, że jestem stuprocentowym facetem. I dlatego częściej niż inni pakowałem się w bójki. Robiłem masę bezmyślnych rzeczy. Wszystko właściwie tylko po to, żeby zaistnieć, zaimponować rówieśnikom' - mówił w rozmowie z NaTemat.pl.rawem. 'Chciałem udowodnić otoczeniu, że jestem stuprocentowym facetem. I dlatego częściej niż inni pakowałem się w bójki. Robiłem masę bezmyślnych rzeczy. Wszystko właściwie tylko po to, żeby zaistnieć, zaimponować rówieśnikom' - mówił w rozmowie z NaTemat.pl. Akpa
Gdy Vega sam został ojcem, zmienił swoje myślenie o rodzinie.
'Kiedy zostałem ojcem, pojawiła się u mnie bardzo silna potrzeba zbudowania bezpieczeństwa dla mojego dziecka. Jak ci się rodzi dziecko, to zazwyczaj jest taki moment, że ci to daje kompletnie nowy kręgosłup. Przestajesz być w centrum. To dziecko staje się najważniejsze. I ja chciałem za wszelką cenę doprowadzić do takiej sytuacji, w której córce nigdy niczego nie zabraknie. Spisałem testament, jak miała miesiąc. Chciałem ją tak zabezpieczyć, żeby jej się nigdy nic złego nie stało' - powiedział w rozmowie z wPolityce.
Vega i jego żona mają troje dzieci. Kilkunastoletnią córkę i kilkuletnie bliźniaki. Gdy Vega sam został ojcem, zmienił swoje myślenie o rodzinie. 'Kiedy zostałem ojcem, pojawiła się u mnie bardzo silna potrzeba zbudowania bezpieczeństwa dla mojego dziecka. Jak ci się rodzi dziecko, to zazwyczaj jest taki moment, że ci to daje kompletnie nowy kręgosłup. Przestajesz być w centrum. To dziecko staje się najważniejsze. I ja chciałem za wszelką cenę doprowadzić do takiej sytuacji, w której córce nigdy niczego nie zabraknie. Spisałem testament, jak miała miesiąc. Chciałem ją tak zabezpieczyć, żeby jej się nigdy nic złego nie stało' - powiedział w rozmowie z wPolityce. Vega i jego żona mają troje dzieci. Kilkunastoletnią córkę i kilkuletnie bliźniaki. Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta/Kapif
Niewiele osób w polskim show-biznesie decyduje się na otwarte wyznania o swojej religijności, od niedawna otwarcie o swojej wierze mówi też Patryk Vega. Reżyser przez wiele lat unikał tematu duchowości, nie był osobą religijną, nie chodził do kościoła. Dopiero w 2012 roku nawrócił się.
'Ja po różnych poszukiwaniach duchowych od dwóch lat jestem w Kościele. Myślę, że mogę powiedzieć, że jestem praktykującym katolikiem, staram się żyć według Dziesięciu Przykazań, dlatego jest to obszar życia dla mnie bardzo istotny' - mówił wPolityce.
Przed kilkoma miesiącami udzielił również wywiadu dla katolickiego pisma 'Dobry Tydzień', gdzie wyznał, że po 27 latach przerwy poszedł do spowiedzi, i że zaczął z żoną chodzić na msze.
'Nawet jeśli sobie ustawię kwestie materialne, to i tak w ciągu ułamka sekundy mogę stracić wszystko. Najważniejsze w życiu jest zbawienie. Wszystkim powtarzam, że nawet będąc bardzo pogubionym, można wrócić na właściwą drogę' - mówi Patryk Vega magazynowi 'Dobry Tydzień'. Niewiele osób w polskim show-biznesie decyduje się na otwarte wyznania o swojej religijności, od niedawna otwarcie o swojej wierze mówi też Patryk Vega. Reżyser przez wiele lat unikał tematu duchowości, nie był osobą religijną, nie chodził do kościoła. Dopiero w 2012 roku nawrócił się. 'Ja po różnych poszukiwaniach duchowych od dwóch lat jestem w Kościele. Myślę, że mogę powiedzieć, że jestem praktykującym katolikiem, staram się żyć według Dziesięciu Przykazań, dlatego jest to obszar życia dla mnie bardzo istotny' - mówił wPolityce. Przed kilkoma miesiącami udzielił również wywiadu dla katolickiego pisma 'Dobry Tydzień', gdzie wyznał, że po 27 latach przerwy poszedł do spowiedzi, i że zaczął z żoną chodzić na msze. 'Nawet jeśli sobie ustawię kwestie materialne, to i tak w ciągu ułamka sekundy mogę stracić wszystko. Najważniejsze w życiu jest zbawienie. Wszystkim powtarzam, że nawet będąc bardzo pogubionym, można wrócić na właściwą drogę' - mówi Patryk Vega magazynowi 'Dobry Tydzień'. Akpa
Kamieniem milowym w życiu reżysera był wypadek, któremu Vega uległ pod koniec 2011 roku. Jechał do Radomia na kolację wigilijną. Mercedes reżysera czołowo zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem. Oba auta wpadły do rowu, a terenówka Vegi pękła na pół.
'Gdybym jechał osobowym samochodem, to prawdopodobnie byśmy tutaj nie siedzieli. (...). Na szczęście to lodowisko spowodowało, że samochody po zderzeniu czołowym odbiły się od siebie i poleciały dobrych 200 metrów w dwie różne strony, wpadając do rowów. Patrząc na te samochody, nie powiedziałbyś, że wszyscy mogli wyjść z tego wypadku bez szwanku' - mówił w wywiadzie dla wPolityce.
Na szczęście nikomu nic się nie stało.
'Pamiętam, że syn tego kierowcy wyskoczył z samochodu i zaczął krzyczeć: 'Zabiłeś mi ojca!'. Nasz samochód leżał na boku. Zacząłem wyciągać dziecko i żonę. I przyszła mi taka myśl: kurczę, miałem jechać do Radomia, zjeść pierogi z rodziną na wigilii, ale nic takiego się nie wydarzy, bo zabiłem człowieka i prawdopodobnie zaraz pójdę do więzienia. Moje życie właśnie się w tym momencie skończyło' - czytamy słowa reżysera w tym samym wywiadzie. Kamieniem milowym w życiu reżysera był wypadek, któremu Vega uległ pod koniec 2011 roku. Jechał do Radomia na kolację wigilijną. Mercedes reżysera czołowo zderzył się z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem. Oba auta wpadły do rowu, a terenówka Vegi pękła na pół. 'Gdybym jechał osobowym samochodem, to prawdopodobnie byśmy tutaj nie siedzieli. (...). Na szczęście to lodowisko spowodowało, że samochody po zderzeniu czołowym odbiły się od siebie i poleciały dobrych 200 metrów w dwie różne strony, wpadając do rowów. Patrząc na te samochody, nie powiedziałbyś, że wszyscy mogli wyjść z tego wypadku bez szwanku' - mówił w wywiadzie dla wPolityce. Na szczęście nikomu nic się nie stało. 'Pamiętam, że syn tego kierowcy wyskoczył z samochodu i zaczął krzyczeć: 'Zabiłeś mi ojca!'. Nasz samochód leżał na boku. Zacząłem wyciągać dziecko i żonę. I przyszła mi taka myśl: kurczę, miałem jechać do Radomia, zjeść pierogi z rodziną na wigilii, ale nic takiego się nie wydarzy, bo zabiłem człowieka i prawdopodobnie zaraz pójdę do więzienia. Moje życie właśnie się w tym momencie skończyło' - czytamy słowa reżysera w tym samym wywiadzie. Kapif/Akpa
Więcej o:
Komentarze (69)
Patryk Vega dziś jeździ ferrari i chodzi w ciuchach od Louis Vuitton. Kiedyś wygldał CAŁKIEM inaczej
Zaloguj się
  • Gość: Gość

    Oceniono 21 razy -9

    Brawo Vega ! Zawsze ktoś będzie przeciw, ale pełna widownia w kinach i liczby oglądających ostatnie filmy mówią za siebie. Psy szczekają, a karawana idzie dalej. Czekamy na kolejne produkcje.

  • prelude93

    Oceniono 16 razy -8

    Brawo Vega! Jutro ide do kina!

  • kocio48

    Oceniono 11 razy -7

    Hej hej polski hejt? Bo facet zrobil kariere? Kiedys o Himilsbachu niektorzy mogli powiedziec Jasiu, inni z duma pili z Maklakiem. A dzis? Zrobiono by znich dwoch pijaczkow, bo na scianke nie pasuja? Oj slabo. Toz Vega nasz chlop jak wiekszosc ze wsi pochdzi

  • prelude93

    Oceniono 16 razy -6

    Grzebiecie w zyciorysach, gazetko? Heheheeee... ;)

  • Gość: seba

    Oceniono 4 razy -2

    zaraz mu starszy Kurski i spółka wygrzebią jakąś babcię z wermachtu.

    Nie lepiej było zamiast "Botoksu" nakręcić "Pokłosie 2"?

  • Gość: bro

    Oceniono 1 raz -1

    a autor tekstu robi bezczelnie ctrl+c i ctrl+v i kopiuje chamsko tekst, sugeruję powrót do podstawówki dla głąba

  • Gość: Pola

    0

    Pierwszy film był średni drugiego nie gladakam a trzeciego nie mam zamiaru oglądać bo nie chce napychac kasy facetowi który beznadziejny film reklamuje jako nawrócenie jesteś żałosny facet tak jak nasi rządzący😤😤😤😤😤

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX