Wiedzieliście, że bohater "Kto poślubi..." był striptizerem? "Super sprawa, nie żałuję. Trzeba mieć spore jaja, żeby to robić"

Rozbierali się w klubach i na wieczorach panieńskich i doprowadzali dziewczyny do... euforii. W show "Kto poślubi mojego syna" Artur Dworowski uwodzi zaledwie kilka dziewczyn, jeszcze nie tak dawno zdarzało mu się mieć ich przed sobą kilkadziesiąt.
Kto poślubi mojego syna Kto poślubi mojego syna TVN/X-News

Artur Dworowski

Znamy go jako umięśnionego i wytatuowanego bruneta z show "Kto poślubi mojego syna". Aktualnie w wyścigu do jego serca prowadzi Wiktoria, z którą Artur Dworowski w ostatnim odcinku spędził noc. Zanim jednak między nimi zaczęło iskrzyć, iskrzyło - i to ostro - między nim, a setkami dziewczyn, które były niemal równie blisko jego umięśnionego ciała, co Wiktoria. Artur przed laty był bowiem... striptizerem.

Dziewczyny piszczały, super sprawa. Nie żałuję tego i uważam, że takie doświadczenie to fajna rzecz. Trzeba mieć spore jaja, żeby wyjść przed kilkaset kobiet i zrobić takie show, które uznałyby za dobre - mówił w rozmowie z Plotek.pl.

 

Kto poślubi mojego syna Kto poślubi mojego syna TVN/X-News

Artur Dworowski

W rozmowie z Plotek.pl Artur przyznał, że "nosi go". To żywiołowa natura, która potrzebuje nieustannych, by tak rzec, podniet.

Uwielbiałem to robić, lubiłem adrenalinę, lubiłem jak coś się dzieje. Potrzebowałem adrenaliny, show i żeby uwaga ludzi była skierowana na mnie. Postanowiłem więc wyjść na scenę i zrobić show. Tańczyliśmy 3 lata, jeździliśmy po całej Polsce. To się zaczęło, jak miałem ok. 20 lat i skończyło jakieś pół roku temu, bo chciałem iść w stronę show telewizyjnego. Jestem szalonym skurczybykiem i nie potrafię usiedzieć na miejscu.

Do jakiego stopnia show było "niegrzeczne", innymi słowy: jak dalece panowie z show posunęli się w prezentowaniu swoich wdzięków płci niewieściej?

U nas wszystko było ze smakiem. Nigdy nie robiliśmy obleśnych treści, nigdy nie było pełnej nagości. Chcieliśmy, żeby to było wyważone - tłumaczył Artur.
Kto poślubi mojego syna Kto poślubi mojego syna TVN/X-News

Artur Dworowski

Kiedy umięśniony striptizer schodzi ze sceny, a dziewczyny przestają piszczeć, zaczyna pracować wyobraźnia: co dzieje się POTEM?

Zdarzało się, że po występach zbieraliśmy się i szliśmy do innego klubu, gdzie nikt nas nie znał, poznawaliśmy różne fajne osoby i działy się naprawdę fajne imprezy.

Byli też zapraszani na wieczory panieńskie. O dziwo, zapraszali ich często... panowie młodzi.

Pan młody wiedział, że nie ma opcji, żeby było jakieś dobieranie się do panny młodej. Jesteśmy facetami i nie chcieliśmy być nie fair wobec innego faceta.