Największy przekręt w historii Hollywood

Aktor zagrał rolę swego życia. Udawał przez dwa lata narkomana. Cały świat uwierzył.

To może być największy przekręt w historii Hollywood. Joaquin Phoenix - który do 2009 roku był uznawany za przyszłość kina. Zapowiadał się fantastycznie. Zagrał w "Gladiatorze" i świat po prostu się w nim zakochał. Potem zagrał w "Spacerze po linie" i dostał Złoty Glob i nominację do Oscara.

 

Dlatego wielkim zaskoczeniem były zdjęcia aktora, który nie dość, że wyglądał jak bezdomny to jeszcze zaczął pić i brać narkotyki. Hollywood było świadkiem upadku wielkiego talentu. Phoenix staczał się z dnia na dzień a jego upadek pokazywały stacje telewizyjne, seriwisy rozrywkowe na całym świecie. Także w Polsce.

 

Dziś wiemy, że Joaquin zagrał rolę swego życia. Przez dwa lata udawał staczającego się na dno aktora. Wszystko było mistyfikacją. Aktor specjalnie się zapuścił, zaczął zachowywać się jak po spożyciu alkoholu i narkotyków. A ludzie to łyknęli. W całej sprawie pomagał Pheonixowi Casey Affleck (brat sławnego Bena, też aktor).

 

Pheonix przyznał, że inspiracją było obejrzenie "Big Brothera", w którym wszystko jest wyreżyserowane a ludzie to kupują. Aktor rolą "upadającego" chciał pokazać, że wszystko co pokażą media ludzie traktują jako prawdę.

 

Wiemy jedno - dwóch ludzi nabrało cały niemal świat. Największy przekręt był oczywiście cały czas nagrywany i zostanie z tego zmontowany film.

 

Mrock

 

Zobacz także:

Psychopata z nożem zaatakował Paris!