Tiger naprawdę się nawrócił

Skupienie, obcowanie z absolutem i pokora malowały się na twarzy Dariusza Michalczewskiego, gdy przyjmował bierzmowanie. A obok niego tłum nastoletnich chłopców!
Tiger się nawrócił Dariusz Michalczewski przyjął sakrament bierzmowania. Skupienie, obcowanie z absolutem i pokora malowały się na twarzy Michalczewskiego, gdy przyjmował bierzmowanie. A obok niego tłum nastoletnich chłopców! Wczoraj donosiliśmy Wam, że Dariusz Michalczewski nawrócił się i postanowił przejść na dobrą stronę mocy. Tak zbawienny wpływ na boksera ma jego nowa kobieta - Basia Imos. Tiger twierdzi, że to właśnie dzięki niej przeżył duchową przemianę i z nią jako pierwszą chce stanąć przed ołtarzem, choć będzie to już czwarty ożenek w jego karierze. Dziś możemy Wam pokazać zdjęcia z tego podniosłego dnia. Tiger w czasie całej uroczystości był niezwykle skupiony. Dość zabawnie wygląda dorosły facet w otoczeniu nastoletnich chłopców, nieprawda? - Czuję się wspaniale. Jestem wzruszony, wierzę w Boga. Może byłem grzesznikiem, ale przez te wszystkie lata rozmawiałem z Bogiem. Chodziłem do kościoła, ale nie czułem się dobrze. Zazdrościłem tym, którzy szli do komunii. Ważne są biznesy, ale najważniejsza jest wiara, która pomaga w życiu i pracy - powiedział wyraźnie wzruszony Tigera "Super Expressowi". Od dzisiaj może boksera tytułować Dariusz Bogusław Tiger Michalczewski. Imię Bogusław przyjął na cześć ojca. Wzruszający moment.

 

Wczoraj donosiliśmy Wam, że Dariusz Michalczewski nawrócił się i postanowił przejść na dobrą stronę mocy. Tak zbawienny wpływ na boksera ma jego nowa kobieta - Basia Imos. Tiger twierdzi, że to właśnie dzięki niej przeżył duchową przemianę i z nią jako pierwszą chce stanąć przed ołtarzem, choć będzie to już czwarty ożenek w jego karierze.

 

Dziś możemy Wam pokazać zdjęcia z tego podniosłego dnia. Tigerw czasie całej uroczystości był niezwykle skupiony. Dość zabawnie wygląda dorosły facet w otoczeniu nastoletnich chłopców, nieprawda?

 

- Czuję się wspaniale. Jestem wzruszony, wierzę w Boga. Może byłem grzesznikiem, ale przez te wszystkie lata rozmawiałem z Bogiem. Chodziłem do kościoła, ale nie czułem się dobrze. Zazdrościłem tym, którzy szli do komunii. Ważne są biznesy, ale najważniejsza jest wiara, która pomaga w życiu i pracy - powiedział wyraźnie wzruszony Tigera "Super Expressowi".

 

Od dzisiaj może boksera tytułować Dariusz Bogusław Tiger Michalczewski. Imię Bogusław przyjął na cześć ojca. Wzruszający moment.