Najwięksi imprezowicze showbiznesu

Amerykańscy internauci postanowili przeprowadzić sondę na gwiazdy imprezujące w najbardziej "dziki" sposób. Kto wygrał? Chyba wszyscy dobrze domyślamy się, jakie dwie panie okupują szczyt owej listy. Pozostaje tylko niewiadoma, która z nich jest zajęła najwyższe miejsce na podium. No i kto jest na dalszych miejsach.

1) Lindsay Lohan


I pomyśleć, że kiedyś była wzorową uczennicą świetnie radzącą sobie z naukami ścisłymi. Teraz większość ludzi kojarzy ją raczej dzięki skandalom, a nie ze względu na nagrane piosenki i filmy. A to znów wynoszono ją nieprzytomną z imprezy, skasowała następne auto czy po raz kolejny zaliczyła terapię odwykową. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło: chwaliła się ostatnio, że na odwyku znalazła miłość swojego życia.

 

2) Paris Hilton


Niegdyś najsłynniejsza "party girl" została jednak zdetronizowana przez dawną kumpelkę do kielicha. Ale to pewnie zasługa tego, że od niedawna możemy podziwiać "nową lepszą Paris ver. 2.0 Beta". Co prawda po wyjściu z więzienia zaliczyła już nocny klub Les Deux, ale teraz za główny cel stawia sobie imprezowanie z umiarem. Póki co.

 

 

3) Pete Doherty


Lider zespołu Babyshambles otwarcie przyznawał się do alkoholowo-narkotykowych ekscesów (w młodości pracował nawet jako męska prostytutka, by mieć pieniądze na środki odurzające). Imprezował na całego, trafiał na odwyk, obiecał poprawę, wychodził, imprezował, trafiał na odwyk... I tak smętne kółeczko się zatacza.

 

 

4) Kate Moss


Za obecność modelki na tej liście większość wini jej chłopaka (wymienionego numer wyżej), któremu starała się dotrzymać kroku na imprezach. Chudła i marniała w oczach. Zgłosił się nawet na odwyk, chcąc być blisko niego. Co piękna Kate widziała w Pete? Tego pewnie nawet najstarsi Indianie nie wiedzą. Jednak czara goryczy przelała się i modelka rzuciła ukochanego, gdy ten zdradził ją z południowoafrykańską pięknością. Niedługo pewnie zobaczymy "nową, lepszą Kate".

 

 

5) Oliver Reed


Świętej pamięci aktor, znany z "Trzech muszkieterów" i "Karnej kompanii", 3 lata temu zajmował pierwsze miejsce na tej liście. Głośno było o imprezie, na której Oliver wraz z 36 przyjaciółmi wypili 60 galonów piwa, 32 butelki whisky, 17 butelek ginu i 4 kratówki wina. Niezła kolekcja, prawda? Oliver niestety zmarł w 1999r. na atak serca. Wypił wtedy 3 butelki jamajskiego rumu, 8 butelek niemieckiego piwa, nieokreśloną ilość whisky i pokonał na rękę o 5 lat młodszego marynarza. Kręcony wtedy z jego udziałem film "Gladiator" dokończono dzięki użyciu grafiki komputerowej.