Daniel Radcliffe na Broadwayu

Wczoraj wieczorem, w jedynym z teatrów na Broadwayu, zadebiutował musical "How To Succeed in Business Without Really Trying". W tej sztuce, w jednej z głównych ról występuje, doskonale Wam znany, Daniel Radcliffe
Daniel Radcliffe na Broadwayu Na Broadwayu zadebiutował musical z Danielem Radcliffem W niedzielę w teatrze na Broadwayu zadebiutował musical "How To Succeed in Business Without Really Trying". W jednej z głównych ról występuje Daniel Radcliffe W niedzielę wieczorem, w jedynym z teatrów na Broadwayu, zadebiutował musical "How To Succeed in Business Without Really Trying". W tej sztuce, w jednej z głównych ról występuje Daniel Radcliffe. "How to Succeed in Business Without Really Trying" to musical oparty na wydanej w 1952 roku książce autorstwa Shepherda Meada o tym samym tytule. Przedstawienie po raz pierwszy zadebiutowało na Broadwayu w 1961 roku. W tym roku, 27 marca, w Al Hirschfeld Theatre musical miał swoją premierę po raz kolejny. Przedstawienie wyreżyserował Rob Ashford, który ułożył także choreografię. To nie pierwszy raz, gdy filmowy Harry Potter staje na deskach teatru. Na pewno pamiętacie kontrowersyjną sztukę "Equus", w której Daniel zagrał jakiś czas temu. Widać, że chłopak nie chce być kojarzony jedynie z rolą młodego czarodzieja - i słusznie. Niestety, jeszcze wiele czasu minie, nim zaczniemy o nim mówić inaczej niż jako o "chłopcu, który przeżył"...

"How to Succeed in Business Without Really Trying" to musical oparty na wydanej w 1952 roku książce autorstwa Shepherda Meada o tym samym tytule. Przedstawienie po raz pierwszy zadebiutowało na Broadwayu w 1961 roku. W tym roku, 27 marca, w Al Hirschfeld Theatre musical miał swoją premierę po raz kolejny. Przedstawienie wyreżyserował (i ułożył choreografię) Rob Ashford a zobaczyć w nim można m.in. Daniela Radcliffe'a i Johna Larroquette'a.

To nie pierwszy raz, gdy filmowy Harry Potter, staje na deskach teatru. Na pewno pamiętacie kontrowersyjną sztukę "Equus", w której Daniel zagrał jakiś czas temu. Widać, że chłopak nie chce być kojarzony jedynie z rolą młodego czarodzieja - i słusznie. Niestety, jeszcze wiele czasu minie, nim zaczniemy o nim mówić inaczej, niż jako o "chłopcu, który przeżył"...

Jak Wam się podoba?