Wykorzystali seksualnie korespondentkę w Egipcie

.

Korespondentkę CBS w Egipcie, Larę Logan, napadł rozwścieczony tłum protestujących. Otoczyło ją około dwustu mężczyzn, którzy zaczęli ją bić, rozbierać i w brutalny sposób wykorzystywać seksualnie. Na ratunek rzuciły się kobiety i żołnierze. Larę przewieziono do szpitala.

Przez pojawiające się w internecie niewybredne komentarze o tym zdarzeniu, w Stanach rozpętała się prawdziwa burza. Konserwatywna blogerka i komentatorka sceny politycznej Debbie Schlussel napisała na swoim blogu:

Lara Logan była jedną z głównych cheerleaderek tej rewolucji prowadzonej przez zwierzęta. Teraz wie czym naprawdę jest islamska rewolucja. To takie smutne, szkoda Lara. Nikt jej nie kazał tam wyjeżdżać. (...) Lara, mam nadzieję, że podoba ci się rewolucja.

Pod postami od razu pojawiło się wiele komentarzy, aby autorka wpisu okazała chociaż trochę współczucia. W podobny, niewybredny sposób sprawę komentował Nir Rosen, wykładowca z Uniwersytetu w Nowym Jorku. Nir napisał na swoim Twitterze:

Lara chciała prześcignąć Andersona (swojego kolegę korespondenta, z którym rywalizowała). Oczywiście, to straszne co jej się przytrafiło. Nie popieram tego. Ale byłoby zabawnie gdyby to samo przytrafiło się też Andersonowi. Lara pewnie została tylko zmacana jak tysiące innych kobiet.

Po tych wpisach wykładowca musiał zrezygnować z pracy na uniwersytecie.

 

Na zdjęciu Nir Rosen i Lara Logan.

 


Rudy


Zobacz także:

Dwie wpadki Komorowskiego w Stanach

Najgłośniejsze wpadki 2010 roku