Górniak: Osobiście poinformowałam Sablewską o zerwaniu

Twierdzi, że Maja kłamie. Jaka jest prawda?

To było do przewidzenia. Edyta Górniak znana jest z tego, że na łamach tabloidów rozlicza się z przeszłością. Często nie szczędzi krytycznych słów pod adresem osób, przez które jak twierdzi została oszukana. Tak jest i tym razem. Górniak, w rozmowie z Fakt.pl Sablewska kłamie.

Zawsze miałam określony obraz roli profesjonalnego menedżera. Po prostu - rozpoczyna Górniak. - Jeśli pytacie państwo o rozczarowanie, to bardziej zaskoczona jestem jej słowami, jakoby dowiedziała się o mojej decyzji z mediów. Nie jest to prawda. Rozmawiałyśmy i korespondowałyśmy w tym temacie wielokrotnie, a o mojej rezygnacji z dalszej współpracy, podsumowując i dziękując za dotychczasową, poinformowałam Maję już 14 stycznia. Takie są fakty.

Maja Sablewska

 

Górniak twierdzi, że została zaskoczona decyzją menadżerki o udziale w programie "X-Factor". Jak dowiedział się Plotek, Sablewska już wiele tygodni temu powiedziała, że rozważa propozycję wzięcia udziału show. Edyta wiedziała o tym, że Maja podpisała kontakt z TVN-em.

 

Z naszych informacji wynika, że Górniak i Sablewska długo korespondowały na temat dalszej współpracy. Edyta postawiła Mai ultimatum - albo ja, albo program. Górniak w poniedziałek wysłała do mediów list, w którym zakończyła współpracę ze swoją agentką. We wtorek Maja zdradziła, że o liście Edyty do mediów dowiedziała się z serwisu plotkarskiego. Menadżerka wiedziała, że artystka nie jest zachwycona jej decyzją o udziale w show, ale nie spodziewała się tego, że Górniak bez konsultacji z nią napisze oświadczenie do mediów. Gdyby to zrobiła to imię Mai byłoby przynajmniej dobrze napisane...

 

Sancita

 

Zobacz także:

Górniak: Ciągle jestem bardzo przywiązana do Mai

Kuźniar, Mozil i Sablewska o castingach do "X-Factor"