Wiązanka z k**rwą, d*pą i ch**em u Mellera. Wideo

No to pojechali!
Krwista wiązanka u Mellera No to pojechali! W ostatnim odcinku "Drugiego śniadania mistrzów" Marcina Mellera dyskutowano o cenzuralności wyrazu "d.pa" i pisowni wulgarnego określenia męskich genitaliów Po ostatniej wpadce Marcina Mellera w "Drugim śniadaniu mistrzów", kolejny odcinek okazał się jeszcze mniej cenzuralny. Prowadzący powitał gości, a od jednego z nich - Andrzeja Mleczko - usłyszał: - A my witamy redaktora, który jako jedyny z takim wdziękiem potrafił rzucić k...wą przed kamerami. To nadało ton całej rozmowie. Rozważono w niej m.in. cenzuralność wyrazu "d.pa" i pisownię popularnego słowa określającego męskie genitalia. Profesor Jerzy Bralczyk, autorytet w kwestii poprawności języka polskiego, zapewnił, że pisze się je przez "ch", a nie "h".

Po ostatniej wpadceMarcina Melleraw"Drugim śniadaniu mistrzów", kolejny odcinek okazał się jeszcze mniej cenzuralny. Prowadzący powitał gości, a od jednego z nich, Andrzeja Mleczko usłyszał:

A my witamy redaktora, który jako jedyny z takim wdziękiem potrafił rzucić ku*wą przed kamerami.

To nadało ton całej rozmowie. Rozważono w niej m.in. cenzuralność wyrazu d*pa i pisownię popularnego słowa określającego męskie genitalia. Profesor Jerzy Bralczyk, autorytet w kwestii poprawności języka polskiego zapewnił, że pisze się je przez ch*j, a nie h*j.

 

I kto powiedział, że telewizja nie kształci?

 

 

 

Mart

 

Zobacz także:

Marcin Meller zaliczył wpadkę na żywo!

Meller tłumaczy się z wpadki na żywo

 

Więcej o: