Maja Frykowska: Zdziadziałam

"Nie piję, nie palę, nie używam..."

Może trudno w to uwierzyć, ale odkąd Maja Frykowska zmieniła imię zaszły w niej różne zmiany wewnętrzne i zewnętrzne. Gdy pojawia się na salonach, wybiera stonowaną i bezpieczną elegancję, zamiast krzykliwych kolorów i krojów. Tak jakby nie chciała zwracać na siebie uwagi. Niemożliwe? A jednak... W swoim felietonie w "Takie jest życie" Maja wyznaje:

Z pełną świadomością mogę powiedzieć, że zdziadziałam! A to chyba dlatego, że przestałam chodzić na imprezy. Nie piję, nie palę, nie używam... Czekam na miłość mojego życia i chcę już mieć rodzinę. Boże! Teraz kiedy to piszę, zaczynam się o siebie martwić. Czyżby ze zmianą imienia uleciały moje stare przyzwyczajenia?!

Wszystko więc wskazuje na to, że Maja od pozornego blichtru i imprezowej popularności woli po prostu normalność. Rzeczywiście, coraz trudniej zobaczyć gwiazdę na "warszawce". Jeśli już, to najczęściej na poważniejszych i bardziej dostojnych galach. Coś nam się wydaje, że jeszcze się stęsknimy za dawną Frykowską. Warszawskie salony już nie będą takie kolorowe...

 

 

Aik

 

 

Zobacz także:

Lans gwiazd na premierze kosmetyków

TYLKO U NAS: NOWY dowód Frykowskiej!

Frykowska vs. Popek. Która wygląda lepiej? SONDA

 

Więcej o: