Poniedziałek: Uprawiałem seks z księdzem, jestem kur**

Jest się czym chwalić?

Jacek Poniedziałek wyrósł na najsłynniejszego polskiego geja. Postanowił więc poodcinać kupony od gejowskiej popularności i napisał książkę, w której pisze o seksie z księdzem:

Ten człowiek nie był zbyt interesujący ani fizycznie ani psychicznie, był za to potwornie stremowany. Powiedział, ze jest świeżo wyświęconym księdzem. Odbyliśmy taki "szaletowy" wystraszony i zakompleksiony stosunek w pobliżu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Raczej nie ma się czym chwalić, ale no cóż książka musi się sprzedać. Jacek niestety wszystkich mierzy swoją miarą:

Geje zdradzają się na potęgę. Może dlatego, że i tak w oczach świata jesteśmy nienormalni, więc łatwo dajemy sobie przyzwolenie, żeby iść na całość.

Te raczej krzywdzące opinie Poniedziałek wziął przede wszystkim z autopsji:

Nie mam twardego kręgosłupa. Jestem trochę kur*ą z natury.

To wiele tłumaczy... Niestety, jak na razie swoim zachowaniem, Poniedziałek bardziej szkodzi gejom niż pomaga.

 

Aik

 

Zobacz także:

Poniedziałek o pierwszym razie z facetem

Poniedziałek o orgiastycznych snach i adopcji przez gejów

Poniedziałek na imprezie z kolegą