Krupa tłumaczy się z sesji w futrze

PETA się zgodziła

W kolejnym odcinku afery futrzarskiej Joanna Krupa wyjaśniła kulisy sesji zdjęciowej w magazynie "Stuff". Modelka wystąpiła w futrze trzymając dwa dobermany na smyczy (sesja do zobaczenia pod tym linkiem).Chcąc uciąć spekulacje menadżerka gwiazdy rozesłała do mediów oświadczenie.

Około pięciu lat temu na sesję okładkową jednego z magazynów stylista przyniósł mi futro. Krótkie, farbowane na czarno. Zapytałam PETA czy zgadzają się na sesję w sztucznym? Powiedzieli 'OK', nagłośnili w prasie, że futro z okładki to 'plastik'. Po latach ludzie zapomnieli o tym. Oprócz mnie, stylisty i PETA nikt dzisiaj już nie pamięta, że była to imitacja.

Ciekawe czy kłótnia zakończy się sprawą w sądzie?

 

Janus

 

Zobacz także:

SZOK: Joanna Krupa w futrze!

Afera futrzana: Menadżerka Krupy dziękuje Rosati!