Fajkowska nie ma wstępu na treningi córki

- Chcemy sobie zaoszczędzić dodatkowego stresu - twierdzi Maria Niklińska.

Maria Niklińska nie będzie odcinać kuponów od popularności swojej mamy, Jolanty Fajkowskiej. Aktorka chce wejść w dorosłość na własny rachunek. Maria od ośmiu lat mieszka sama. Aktorka nigdy nie ukrywała, że dorastała pod kloszem, więc teraz korzysta z "wolności". Obecnie Maria występuje w programie "Taniec z gwiazdami". Mama ogląda ją  tylko w telewizji.

Mama nie ma nawet wstępu na treningi. Chcemy sobie zaoszczędzić dodatkowego stresu. Walczę o to, aby być sobą, a nie córką Jolanty Fajkowskiej - powiedziała "Rewii" Niklińska.

Jak donosi "Rewia, Niklińska nie przepada za publicznymi wyjściami z mamą. Zamiast pójść na pokaz z Fajkowską, woli spędzić czas u dziadków, którzy ją wychowywali.

 

 

 

 

Sancita

 

Zobacz także:

Pavlović płakała przez Niklińską

Oni zatańczą z gwiazdami

Więcej o: