Staliński: Chcą ze mnie zrobić maminsynka

- Wszystko, co piszą, jest jak kulą w płot - twierdzi Paweł.

Paweł Staliński jest najmłodszym i najmniej znanym uczestnikiem 12. edycji "Tańca z gwiazdami". Syn Doroty Stalińskiej, z zawodu model, z entuzjazmem przyjął propozycję producentów TVN i świetnie sobie radzi. Z widowni wspiera go kochająca mama. Pawłowi nie podoba się to, że kolorowa prasa próbuje wmówić ludziom, że mama uzależniła go od siebie.

Otóż jeden z dzienników z uporem maniaka chce z mamy zrobić nadopiekuńczą mamuśkę, a ze mnie maminsynka. Wszystko, co piszą jest jak kulą w płot. Że niby odwozi mnie na treningi, potem na mnie czeka, wtrąca się. Mama na treningu była jeden jedyny raz - twierdzi Paweł w rozmowie z "Życiem na gorąco".

Chłopak dopiero zaczyna karierę w show-biznesie, więc jeszcze jest na etapie przejmowania się wszystkim, co o nim piszą. Wkrótce mu przejdzie. Jak znamy polskie tabloidy, jeszcze gorsze rzeczy przeczyta o sobie.


Jak Paweł czuje się w programie "Taniec z gwiazdami"?

 

 

Sancita

 

Zobacz także:

Stalińska uzależniła syna od siebie?

Paweł Staliński - seksowny model