Czy Marta Kaczyńska sprzeda pamiętniki mamy?

O tym, że prezydentowa pisała pamiętniki nie wiedział nawet jej mąż.
Marta nie sprzeda pamiętników mamy O tym, że prezydentowa pisała pamiętniki, nie wiedział nawet jej mąż. Marta Kaczyńska porządkując rzeczy po rodzicach natrafiła na pamiętnik Marii Kaczyńskiej. Jak pisze "Życie na gorąco", nie zamierza sprzedać praw do publikacji To była jedna z jej tajemnic. Nie wiedział o tym ani Lech Kaczyński, ani córka Marta. Maria Kaczyńska, tuż po przeprowadzce do Pałacu Prezydenckiego, zaczęła pisać pamiętniki. Skrupulatnie notowała owocne rozmowy z mężem, rodziną i wszystkie swoje przemyślenia. Robiła to wieczorami, gdy czekała na męża, który do późna pracował. Po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem do Pałacu Prezydenckiego przeprowadziła się Marta Kaczyńska. Córka prezydenckiej pary porządkowała rzeczy po rodzicach i natrafiła na pamiętniki mamy. Informacja o tym, że Maria Kaczyńska zapisywała swoje przemyślenia szybko obiegła media i wywołała lawinę spekulacji. Jak podaje "Życie na gorąco", wydawnictwa zaczęły oferować za opublikowanie ich bardzo wysokie ceny. Jednak Marta Kaczyńska postanowiła zostawić je dla siebie. To dla niej jedna z najcenniejszym pamiątek po mamie. Twierdzi, że nigdy ich nie sprzeda.

To była jedna z jej tajemnic. Nie wiedział o tym, ani Lech Kaczyński, ani córka Marta. Maria Kaczyńska, tuż po przeprowadzce do Pałacu Prezydenckiego, zaczęła pisać pamiętniki. Skrupulatnie notowała owocne rozmowy z mężem, rodziną i wszystkie swoje przemyślenia. Robiła to wieczorami, gdy czekała na męża, który do późna pracował.

 

Po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, do Pałacu Prezydenckiego przeprowadziła się Marta Kaczyńska. Córka prezydenckiej pary porządkowała rzeczy po rodzicach i natrafiła na pamiętniki mamy.


marta kaczyńska marcin dubieniecki kariera w polityce rodzina

 

Informacja o tym, że Maria Kaczyńska zapisywała swoje przemyślenia szybko obiegła media i wywołała lawinę spekulacji. Jak podaje "Życie na gorąco", wydawnictwa zaczęły oferować za opublikowanie ich bardzo wysokie ceny. Jednak Marta Kaczyńska postanowiła zostawić je dla siebie. To dla niej jedna z najcenniejszych pamiątek po mamie. Twierdzi, że nigdy ich nie sprzeda.


Sancita


Zobacz także:

Kaczyńska odebrała 3 miliony odszkodowania

Dubieniecki kłóci się ze Szczypińską