Wielka kłótnia o piersi i tyłek Dody

Na koncercie Doroty w Kraśniku były matki z dziećmi. Radni oburzeni.

O koncertach Dody zaczęło być głośno za sprawą protestów Ryszarda Nowaka. Jego doszukiwanie się problemów udzieliło się radnym miejskim z Kraśnika. Jak relacjonuje Dziennikwschodni.pl, doszło między nimi do kłótni.

 

Na koncercie z okazji Dni Kraśnika mogło się bawić około 10 tysięcy widzów. Według radnego PiS Marka Włodarczyka repertuar był nieodpowiedni dla zgromadzonej publiczności - matek z dziećmi.

Gdy tylko ruszę tyłkiem, lecisz niczym pies Moje uda rozchylone, moje piersi tak cię podniecają - zacytował jedną z piosenek radny. To jest repertuar, który pani Doda śpiewała na publicznej imprezie! To kompromitujące, że ktoś dopuszcza taką muzykę!

Kolega z Prawa i Sprawiedliwości Marian Tracz dodał:

Ten tekst, ta sceneria A na widowni między innymi matki z dziećmi! To mnie przeraziło. To tragedia, sceny z piekła rodem. To profanacja wiary katolickiej!

Przewodniczący Rady Miasta próbował ich uspokoić. Tłumacząc, że jak się komuś nie podoba to może wyjść (on właśnie tak zrobił). Radnych nie dało się uspokoić. Problemem stał się strój Dody - skórzane majtki.

 

Artystkę, która wystąpiła na dniach Kraśnika, wybrali sami mieszkańcy w SMS-owej sondzie. Jak widać niektórzy wszędzie znajdą problem.

 

Janus

Zobacz także:

Doda wyzna Nergalowi miłość na scenie

Doda nagrywa piosenkę do filmu