Kandydat na prezydenta stolicy: Zgwałcił mnie ksiądz

Po tym incydencie przestał wierzyć.

Krystian Legierski jest znanym działaczem społecznym i członkiem partii Zielonych. Od wielu lat udziela się i walczy o prawa mniejszości seksualnych. W najnowszym "Wprost" udzielił wywiadu Piotrowi Najsztubowi. Opowiedział, dlaczego przestał wierzyć.

K.L.: Zrezygnowałem z katolicyzmu, nie radziłem sobie z tym - wspomina w rozmowie z Piotrem Najsztubem dla Wprostu. Byłem katolikiem, byłem ministrantem, cała moja rodzina jest katolicka, ale w którymś momencie nauczanie Kościoła katolickiego dotyczące kwestii homoseksualizmu wydało mi się absurdalne.
P.N.: Jakoś boleśnie rozstał się pan z Bogiem, czy trzasnął drzwiami i wyszedł?
K.L.: Miałem incydent, który mi pomógł trzasnąć drzwiami.
P.N.: Czyli?
K.L.: Byłem ministrantem...
P.N.: Jest pan ofiarą gwałtu?
K.L.: Tak, ale nie chcę o tym publicznie mówić. Ja nie powinienem.

Zaledwie kilka tygodni temu w rozmowie z tym samym tygodnikiem o problemie mówiła Kora. Ją molestował ksiądz. Legierski chce kandydować w wyborach na prezydenta Warszawy.

 

Zobacz także:

Kora: Ksiądz wpychał mi jęzor w usta i gmerał w majtkach

Majewski: Nowicki pocałował mnie w rękę