Z drogi śledzie, bo zespół Boys jedzie!

Organizatorzy kazali ludziom zjeżdżać na pobocze.

Na obchodach 600-lecia rocznicy bitwy pod Grunwaldem było gorąco. I to nie tylko za sprawą pogody. Korki, gorąc, brak organizacji. Jedna z czytelniczek spotkała na swojej drodze zespół Boys, który ponoć jechać na koncert pod prąd!

Byłam z rodziną na Polach Grunwaldu i niestety również staliśmy w gigantycznym korku. Moja cierpliwość skończyła się, gdy po około 3 godzinach stania przejechaliśmy około 50m. Podszedł pan podający się za organizatora z informacją abyśmy zjechali na krawężnik, ponieważ jedzie z naprzeciwka zespół i spieszy się na koncert. Nie mieliśmy możliwości wykonania jakiegokolwiek manewru (duże auto z niskimi błotnikami). Odmówiłam twierdząc że osoba ta nie jedzie samochodem uprzywilejowanym i zasugerowałam, aby zrobili to kierowcy z naprzeciwka jeżeli mają na to ochotę i możliwości. Już po chwili spotkałam się oko w oko z kierowcą tego auta, jego gest był jednoznaczny " powiedział ku*wa i popukał się palcem w czoło. Był to wokalista zespołu "Boys". Jego koncert był zaplanowany na godzinę 20.00 a sytuacja ta miała miejsce o godzinie 17.25 do miejsca docelowego miał około 2km. Pozdrawiam pana Millera "wredna" babka z Toyoty, która stała w korku z dwójką dzieci, bez jedzenia, spoceni i zmęczeni - napisała nasza Czytelniczka.

Jak widać, gwiazdy często czują się uprzywilejowane, żądają obsługi poza kolejką i w ogóle najlepiej, żeby było za darmo. Czasy lat 90., gdy zespoły disco-polo rządziły na chodnikach już dawno minęły. Na szczęście.

 

Zobacz także:

Zostań FANEM PLOTKA NA FACEBOOKU>>>

Wojewódzki znów naśmiewa się z hymnu?

Lider "Boys" w samych slipkach. Foto

 

 

 

Więcej o: