To koniec Wiśniewskich! Potwierdza Ania i Michał

Jak dzieci. Ona na blogu, a on na Facebooku. Aniqa bierze winę za zniszczenie domu na siebie.

Przez ostatnie tygodnie Michał i Ania Wiśniewscy konsekwentnie zapewniali, że się nie rozstają, że wszystko w porządku. Jednak jak pokazują najnowsze informacje sami siebie oszukiwali. Aniqa na blogu napisała:

I ostatnimi drzwiami, które zamykam jest moje małżeństwo. Tak, to ja jestem winna, to ja zawiodłam ... siebie. Biorę pełną odpowiedzialność za porażkę ale i pełną odpowiedzialność za sukcesy naszego związku. Nie byłoby ostatnich pięciu lat gdyby nie moja decyzja, że pomimo wszystko uda nam się, zbudujemy rodzinę. Dziś nie jestem pewna czy wierzę w to, że w ogóle jest to możliwe, że słowa te najważniejsze, najpiękniejsze mają sens i moc tylko wtedy kiedy o nich śpiewamy czy "wkładamy" w wiersze. Na co dzień liczą się inne, przyziemne, mniej romantyczne. Uprzedzając komentarze "tych co to się znają" ... to nie Michał, to ja dziś decyduję o odejściu. Zraniłam Jego i Nasz dom. To ja nawaliłam i biorę na klatę konsekwencje. Być może podejmuję najgorszą decyzję w moim życiu, za którą prawdopodobnie przyjdzie mi słono zapłacić. Być może... Na końcu każdego rozliczenia widnieje podpis potwierdzający zgodność treści ze stanem faktycznym. Zatem potwierdzam.

Michał nie był tak wylewny, na profilu na Facebooku napisał treściwie:

Super koncert na Śląsku, qwa jak ja kocham tych ludzi za to, że są. Ania już nie jest Wiśniewska. Co najmniej duchowo Szkoda ale LIFE IS LIFE.

Wpis ubarwił piosenką Michała Bajora "Niebezpieczna miłość".

 

A jeszcze kilka dni temu mydlili oczy i plotki o rozstaniu nazywali szambem.

 

Zobacz także:

Zostań FANEM PLOTKA NA FACEBOOKU>>>

Wiśniewski: Odchudzam swoją tłustą dupę

Najbardziej znienawidzone polskie gwiazdy