Kasprzykowski o seksie, Arciuch i małych zarobkach

"Musimy umieć się pokazać, zachwalić i sprzedać". Kasprzykowski jedzie po tabloidach, które kreują nieprawdziwe historie.

Bartosz Kasprzykowski zdobył popularność dzięki takim serialom jak: "Magda M." czy "Ranczo". Występował w "Tańcu z gwiazdami", pokazywał się w programach TVN i stał się celebrytą. Teraz w wywiadzie dla "Gali" żali się, że jest towarem, a do tego słabo zarabia.

Musimy umieć się pokazać, zachwalić i sprzedać (...) Już dawno nie wierzę w misyjność zawodu aktora (...) Na przykład godność osobistą pogwałconą przez tabloidy. Denerwuje mnie wmawianie ludziom, że jesteśmy bogaczami (...) Ja na przykład wynajmuję mieszkanie, jeżdżę 10-letnią toyotą i muszę w niej zaraz wymienić klocki hamulcowe.

 

Ostatnio Bartosz Kasprzykowski i Tamara Arciuch użyczyli Kenowi i Barbie głosów w filmie "Toy Story 3".

To było coś jakby nasze odreagowanie nagonki, którą zafundowały nam brukowce. Zakpiliśmy z tego, co nam się robi.Używa się nas. Kreuje się wokół nas nieprawdziwe historie. Rozdmuchuje się sztuczne problemy. Robi się z nas plastikowych ludzi.

Dobrze, że choć miłość sprawia, że Bartosz jest szczęśliwym człowiekiem. A co z seksem?

Seks to rozmowa. Jeżeli para ze sobą nie rozmawia, to związek się rozpada. Trzeba umieć ze sobą rozmawiać. Trzeba umieć słuchać.

Pełen wywiad z Bartoszem Kasprzykowskim znajdziecie pod tym linkiem.

 

Szaza

 

Zobacz także:

Piękna para: Arciuch i Kasprzykowski

Arciuch i Kasprzykowski - pasują do siebie?