Przybylska: Zagrałabym seks ze zwierzętami

Musi tylko zadzwonić dobry reżyser.

Ania Przybylska, mimo braku wykształcenia aktorskiego, zdobyła uznanie filmowców. Wszystko dzięki urodzie i sporemu czarowi. W rozmowie z "Playboyem" opowiedziała o granicach poświęcenia dla pracy. Zapytana o seks ze zwierzętami na planie odpowiedziała:

To wyobraźmy sobie, że dzwoni Ridley Scott i proponuje tytułową rolę w wielkiej produkcji pod tytułem "Caryca Katarzyna". I co wtedy? Przecież bym nie odmówiła... Byłby koń, byłabym ja, głebokie spojrzenie w oczy, a po chwili wyciemnienie kadru (śmiech).

Przybylska dodała też, że grając sceny erotyczne wyobraża sobie aktorki porno. To ją stymuluje. Zdecydowanie woli panie od panów, którzy podczas seksu wyglądają według niej obleśnie.

 

Zobacz także:

Zostań FANEM PLOTKA NA FACEBOOKU>>>

Bujakiewicz wybrała Anię na chrzestną

Przybylska zagra żonę Salety