Natalia Lesz chciała umrzeć

Jak Jim Morrison...

Wiemy, że o miejsca na szczytach list przebojów jest trudno, że o wysoką sprzedaż płyt jeszcze trudniej, a o dużej ilości koncertów można tylko pomarzyć, ale żeby desperacja do tego stopnia...



Natalia Lesz opublikowała, na swoim profilu w jednym z portali społecznościowych taki oto wpis (pisownia oryginalna):


Kiedys chcialam umrzec mlodo jak Jim Morrison, ale z czasem zaczelam patrzec na to inaczej.



Ufff. Czyżby na zmianę planów wpłynęło tournee po mazurskich sklepach? Dla innych byłby to co prawda powód do wdrożenia planu Morrisona, ale Natalia najwyraźniej nie jest wymagająca.


Mamy nadzieję, że piosenkarka będzie się teraz przyrównywać do Tiny Turner. Tej na pewno nie brakuje życiowego wigoru - prawdziwa kariera stanęła przed nią otworem dopiero po czterdziestce, więc droga Natalio: wszystko jeszcze przed Tobą!

 

Aik


Zobacz także:

Natalia Lesz nagrała kawałek z Tede

Lesz: Jestem ku*** singielką. Wideo