O porno w telewizji śniadaniowej

Będzie dochodzenie.

Na korytarzach TVP aż huczy. W "Pytaniu na śniadanie" jakiś czas temu gościł Krzysztof Garwatowski z wydawnictwa PinkPress, które wydaje filmy porno. Już sam gość w takim programie budzi kontrowersje. Pan Krzysztof miał odpowiedzieć na pytanie - dlaczego gwiazdy kręcą swoje amatorskie filmy porno? Rozmowa zeszła jednak na inny temat, a mianowicie "Co jest modne obecnie w świecie porno".

 

Jak donosi "Rzeczpospolita", sprawą już zajmuje się KRRiT. Według Rady mogło dojść do naruszenia zapisu ustawy o radiofonii i telewizji, który mówi, że "zabronione jest rozpowszechnianie audycji lub innych przekazów zagrażających fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu rozwojowi małoletnich, w szczególności zawierających treści pornograficzne (...)". Takie treści można pokazywać w tv między godz. 23 a 6.

 

 

Mrock

 

Zobacz także:

Dowbor wyleciała z "Pytania na śniadanie"

Kto wygryzł Kammela? Marzena Rogalska!

Zostań FANEM PLOTKA NA FACEBOOKU>>>