Jonas Brothers opowiadają o serialu JONAS

Przeczytaj, co bracia sądzą o pracy na planie JONAS!

 

Spotkaliśmy się z braćmi Jonas, by zapytać, jak wygląda ich życie na planie serialu Disney Channel oraz poza nim...

 

Jesteście przyzwyczajeni do dawania wieczornych koncertów na żywo przed tysięczną publicznością. Mieliście jakieś opory, by poprowadzić show telewizyjne?

 

Joe: Ten serial dał nam możliwość pracy nad czymś, co łączyło w sobie aktorstwo z muzyką. Jesteśmy muzykami, więc gra w serialu była dla nas czymś zupełnie nowym. Dlatego właśnie na początku byliśmy trochę zestresowani.

 

Dla którego z Was aktorstwo jest najtrudniejsze?

 

Nick: Pozwólcie, że ja odpowiem na to pytanie! Uważam się po trosze za perfekcjonistę, dlatego też jestem dla siebie bardzo surowy na planie. Gra aktorska nie sprawia mi większych trudności, jednak problem pojawia się w momencie, gry próbujesz odnaleźć w tym wszystkim własną osobowość i dowcip. W rzeczywistości mam dość specyficzne poczucie humoru. Cieszę się, że czasami udaje mi się je przemycić do scenariusza.

 

Bycie zabawnym - czy to trudna sztuka?

 

Nick: Cóż, uwielbiamy przygotowywanie videoclipów. Pomysłodawcy serialu zawsze podkreślali, że chcieliby oddać w nim nasze poczucie humoru. Jak do tej pory całkiem nieźle nam to wychodziło. Według mnie spory kawałek naszej osobowości jest widoczny w Jonas Brothers.

 

Podoba Wam się plan zdjęciowy serialu?

 

Kevin: Uwielbiam naszą serialową sypialnię. Składa się z trzech odrębnych części: jedna jest Joego, jedna moja, jedna dla Nicka - i każda ma odrębny styl. Dla przykładu, w serialu nie potrafię zasnąć w żadnym innym łóżku niż na pryczy w naszym busie, którym jeździmy w trasy. Więc jak tylko nacisnę przycisk, w pokoju rozbrzmiewają klaksony i migają światła. W jedną ścianę wbudowano nawet bok autobusu, bo tylko w takich warunkach czuję się dobrze!

 

Jak wyglądają inne części sypialni?

 

Kevin: Na łóżku Nicka zamontowano perkusję. Wygląda niesamowicie! A część pokoju Joego wygląda jak scena - super pomysł.

 

Czy jacyś prawdziwi fani pojawiają się w serialu?

 

Kevin: Bylibyśmy zachwyceni, gdyby do czegoś takiego doszło. Bardzo chcielibyśmy, żeby nasi fani uczestniczyli we wszystkim, co robimy, bo przecież to wszystko, co dzieje się teraz w naszym życiu, zawdzięczamy właśnie im. Bez nich nie zaszlibyśmy tak wysoko. Jesteśmy im to winni.

 

Fajnie się pracuje z Waszym najmłodszym bratem, Frankie Jonasem?

 

Joe: Tak, super sprawa.

 

Nick: Jest małą gwiazdą tego serialu!

 

Joe: Frankie zaskakuje nas każdego dnia, tak świetnie sobie radzi na planie. Niestety, pojawia się na krótko, ale jak jest w pobliżu, mamy super frajdę.

 

Czy prowadzenie normalnego życia sprawia Wam trudność? Postacie, które gracie w serialu, mają z tym problem...

 

Kevin: Raczej nie. Mamy niesamowitą rodzinę i niesamowitych przyjaciół, dzięki którym możemy o sobie powiedzieć, że jesteśmy zupełnie normalnymi chłopakami. Lubimy spędzać czas z rodziną i znajomymi. Chodzimy na zakupy, do kina. A dodatkowo dużo pracujemy.

 

Jak znajdujecie czas na odpoczynek przy tak napiętym grafiku?

 

Nick: Moim zdaniem najbardziej wyjątkowym elementem tego show jest właśnie jego harmonogram. Zaczynamy o 7 rano, kończymy około 19-stej. Co oznacza, że mamy wolne wieczory, które możemy spędzić na kolacji z rodziną. Zawsze mamy czas dla naszych najbliższych, czy na odpoczynek.

 

Nadal lubicie pracować?


Nick: Oczywiście. Staramy się odnajdywać przyjemność we wszystkim, co robimy. Praca z genialnymi ludźmi pomaga - a ludzie w telewizji są świetni.

 

Czy życie w centrum zainteresowania jest skomplikowane?

 

Kevin: Wystarczy przymykać oko na pewne rzeczy. Sam wiesz, kiedy prasa pisze prawdę. Gdy się z nią mija, po prostu się z tego śmiejesz. Moim zdaniem to zaszczyt, jeśli ludzie o tobie mówią. Nie zawsze są to najlepsze rzeczy, ale przynajmniej o tobie wspominają.

 

Joe: Bywają też sytuacje, że komicy żartują sobie z ciebie chociażby podczas gali przyznania nagród, a ty musisz się z tego śmiać, ponieważ wiesz, że to ich praca. Mnie to nawet schlebia. Coś na kształt: "Jej, użyli mnie do swojego dowcipu!". To całkiem fajne uczucie.

 

Czy uważacie, że jesteście dobrym przykładem dla innych?

 

Nick: Skupiamy się raczej na tym, by zachowywać się jak normalni faceci, którzy codziennie bardzo się starają, by ich mama była z nich dumna - i to mówiliśmy od samego początku. Kierujemy się powiedzeniem: "Żyj tak, jakbyś sięgnął dna, choć może właśnie sięgasz szczytu". Dla nas oznacza ono, by zawsze być skromnym i starać się na każdym kroku. Nie twierdzimy, że jesteśmy idealni. Nikt nie jest idealny, jednak my do tego dążymy.

 

Źródło: materiały CD Projekt/ Disney

 

Lubicie Jonas Brothers?

 

Pamiętajcie, że pierwszy sezon serialu "JONAS" z Nickiem, Joe i Kevinem w roli głównej jest już na DVD! Szczegóły TUTAJ