Lech Wałęsa: Ja im dziś wybaczam, ale oni mi już nie wybaczą

Wspomnienia byłego prezydenta.

Polacy wpisują się do ksiąg kondolencyjnych w całym kraju. Lech Wałęsa wpisał w Dworze Artusa w Gdańsku, na karcie widnieje tylko jego imię i nazwisko. Były prezydent w rozmowie z Gazetą.pl wyjaśnił o co mu chodziło.

Nic nie wpisałem dlatego, że ten potok słów ze wszystkich stron... Trzeba trochę się wyciszyć, zastanowić jak do tego doszło, gdzie popełniliśmy błędy.

Wałęsa w tych ciężkich chwilach przypomniał, że z częścią z tragicznie zmarłych nie żył w zgodzie. Z Lechem Kaczyńskim nie rozmawiał od pięciu lat, dlatego wydarzenia w Smoleńsku mają dla niego jeszcze bardziej traumatyczny wymiar.

Dlatego, że - jak pamiętacie - z paroma z tych ludzi miałem otwarte problemy do rozwiązania. I dzisiaj ja im wybaczam i nie mam pretensji, ale mnie już nie wybaczą. Teraz muszę Pana Boga prosić o wybaczenie, bo też przecież parę błędów na pewno popełniłem i coś tam na sumieniu też jest.

Wspominając prezydenta Wałęsa przypomniał wspólną walkę z komunizmem.

W czasach walki z komunizmem świetnie uzupełnialiśmy się, natomiast potem demokracja nas poróżniła, metody walki też. I myślałem, że przyjdzie czas, że wyjaśnimy sobie i będziemy znów dobrymi przyjaciółmi. Nie zdążyliśmy.

Więcej przeczytasz pod tym linkiem.