Łągwa: Ja bankrutem? A to dobre!

Klub w Łodzi ma się bardzo dobrze, z Michałem nie ma wojny, a pieniądze inwestuje w nieruchomości.

Plotki o plajcie Jacka Łągwy nie są prawdziwe. Tak przynajmniej twierdzi sam zainteresowany. Dziennikarze "Twojego imperium" złapali go w trakcie tournee po Ameryce Północnej. Muzyk Ich Troje zdziwił się pogłoskami o bankructwie.

Ja bankrutem? A to dobre! Klub muzyczny nie jest moim jedynym źródłem utrzymania. I wcale nie splajtował! Wciąż działa. Jesienią zeszłego roku zmieniono tylko nazwę z High School Club ma Honey Bunny.

 

Łągwa zaprzeczył pogłoskom o kłótni z Michałem Wiśniewskim i odejściu z Ich Troje.

 

Podobno w odróżnieniu od Wiśniewskiego Łągwa dobrze radzi sobie w interesach. Nie próbuje pokazywać bogactwa, woli żyć poza błyskami fleszy.

 

W jednym tylko nie możemy się zgodzić z Łągwą. Mówi, że na tournee jest fantastycznie, ale fani, którzy byli na koncertach opowiadali co innego.

 

Janus