Skandal w "M jak miłość"! Lucjan czytał prawicową gazetę

Scenarzystka zapowiada, że zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Tylko wprawne oko dziennikarzy wyłapało tytuł gazety, jaką we wtorkowym odcinku czytał Lucjan Mostowiak w serialu "M jak miłość". Był to skrajnie prawicowy dziennik "Myśl Polska".

 

W serialach i filmach rzadko pokazuje się prawdziwe tytuły, zazwyczaj tworzy się fikcyjne, aby nikogo nie promować. Dlatego redakcja "Myśli Polskiej" ucieszyła się z darmowej reklamy.

 

Niezależnie, czy było to świadome, czy przypadkowe, jest to dobra promocja. Oznacza to, że w otoczeniu ekipy nagrywającej serial mamy czytelników, a być może i sympatyków. Serdecznie ich pozdrawiamy - napisano na stronie internetowej gazety.

 

Scenarzystka serialu Alina Puchała powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że wyciągnie konsekwencje wobec osoby odpowiedzialnej za wpadkę.

 

Coś podobnego! Trzymamy się jak najdalej od polityki. To pomyłka rekwizytora. Wyciągniemy konsekwencje, bo wyszło tak, jakbyśmy reklamowali markę.


Skandal na miarę możliwości "M jak miłość".

 

Janus