Weronika Rosati zrobiła awanturę na lotnisku?!

Nie chciała się poddać kontroli, bo jest gwiazdą?

 

Nasza czytelniczka donosi o awanturze, jaką Weronika Rosati urządziła na Okęciu. Według jej relacji dzisiaj przed południem Rosati leciała z mamą do Los Angeles. Aktorka ubrana była w czarne leginsy, koszulkę z wizerunkiem Madonny i kurtkę. Teresa Rosati jak zwykle wyglądała bardzo elegancko.

 

Podczas kontroli bezpieczeństwa doszło ponoć do ostrej wymiany zdań między Weroniką a strażnikiem:

Pani Weronika uznała, że gwiazdy takiego formatu jak ona nie powinny być poddawane kontroli. Kłóciła się o to z panem ze straży który w spokojny sposób starał się wytłumaczyć że jest pasażerem jak każdy inny człowiek i obowiązuje ją taka sama kontrola. Weronika nie chciała zdjąć kurtki i wyrzucić zabronionych płynów. Uznała to za "jakiś żart" i co chwilę powtarzając,że jest Weroniką Rosati i leci do Los Angeles! Krzyczała na Pana z kontroli, że przez jego "widzimisię" ona biedna spóźni się na samolot oczywiście dodając że lecący do Los Angeles - relacjonuje nasza czytelniczka.

Wiele razy słyszeliśmy o "gwiazdorzeniu" Weroniki Rosati, ale ta zawsze w wywiadach zaprzeczała twierdząc, że jest zwykłą dziewczyną. No zwykłe dziewczyny tak się nie zachowują. Jeżeli widzieliście to zdarzenie albo macie do czynienia z kapryśnymi gwiazdami piszcie do nas na adres redakcja@plotek.pl