Gonera jedzie po Mroczkach, Cichopek i innych!

"Aspekt ekonomiczny ma duże znaczenie, a nieprofesjonalni aktorzy są po prostu tańsi".

Od dawna wiadomo, że aktorzy profesjonalni w większości "gardzą" amatorami, którzy zrobili karierę. Swego czasu oberwało się Mroczkom od Jana Nowickiego. Tym razem niepochlebnie o wszelkich przypadkowych gwiazdach wypowiedział się dla portalu Dziennik.pl Robert Gonera. Niestety nikogo nie zaatakował po nazwisku, ale łatwo się domyśleć o kogo chodzi.

 

Trudno zabraniać producentom angażowania do roli, kogo tylko chcą. Aspekt ekonomiczny ma duże znaczenie, a nieprofesjonalni aktorzy są po prostu tańsi. W dzisiejszych czasach rzadko kiedy warsztat i umiejętności aktora decydują o zdobyciu roli. Wszystko rozbija się o twarz i potencjał do jej sprzedania.

 

Gonera zaproponował, by wszyscy chcący zająć się aktorstwem musieli przejść specjalny kurs zanim staną przed kamerą. Według niego obecnie od ludzi grających nie wymaga się żadnych umiejętności (liczą się zyski).

 

Nie jestem tylko pewien, czy przy poziomie aktorstwa, który u nas ostatnio obserwuję, te umiejętności są w ogóle jeszcze potrzebne...

 

Kto według was pasuje do definicji Gonery?

 

Janus