Leszczyński musi zapłacić Isis Gee 100 tysięcy złotych

Za plotki o jej płci. Leszczyński może już zaliczyć 2010 rok do najgorszych w życiu.

 

Stało się. Dziennikarz muzyczny Robert Leszczyński oraz tygodnik "Wprost" muszą przeprosić wokalistkę Isis Gee i zapłacić jej 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia.

 

Sprawa dotyczy artykułu, który ukazał się w 2008 na łamach tygodnika "Wprost", w którym Leszczyński pisał, jakoby Isis Gee była kiedyś mężczyzną. Spekulacje dziennikarza były tak sensacyjne, że mówiła o tym cała Polska, a samej bohaterce plotek wyrządzono ogromną krzywdę.  Isis wniosła zatem sprawę do sądu.

 

Sąd wydał wyrok na korzyść Isis Gee, argumentując swoją decyzję tym, iż pisania o czyimś życiu prywatnym jest niezgodne z prawem. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, co do winy Leszczyńskiego i uznał, że 100 tysięcy złotych to kwota adekwatna do wyrządzonej krzywdy Isis Gee.

 

 

Leszczyński zachował się niegodnie. Jako mężczyzna i jako dziennikarz. Niezależnie jaka jest prawda o Isis Gee, to wchodzenie tak brutalnie w życie prywatne kogokolwiek jest godne potępienia. To kolejny raz, kiedy Robert Leszczyński daje nam powody do tego, aby pochylić się nad nim i spuścić na jego "twórczość" zasłonę miłosierdzia.

 

Mrock