La Toya Jackson: "Przyjechałam tu tylko odliczać czas do północy"

I za to zgarnie 100 tys. dolarów?!

Jej udział w sylwestrowym koncercie Polsatu został mocno nagłośniony. Spodziewaliście się, że La Toya Jackson da niezapomniany występ, podczas którego zaśpiewa chociaż kilka swoich piosenek? Musimy was rozczarować. Już na lotnisku tuż po przylocie do Warszawy gwiazda głośno protestowała, jakoby miała śpiewać.

Ależ to nie będzie koncert! Przyjechałam tu tylko odliczać czas do północy - cytuje wokalistkę serwis eFakt.pl.

Organizatorzy koncertu zapewnili natomiast, że La Toya jednak zaśpiewa. Wraz z Alicją Węgorzewską lub Edytą Górniak ma wykonać przebój "We Are The World". Nie naśpiewa się więc za wiele.

 

eFakt.pl twierdzi też, że gwiazda ma być jurorem w konkursie na najlepszego sobowtóra Michaela Jacksona.

 

Dacie wiarę, że właśnie po to La Toyę ściągnięto ze Stanów, spełniono wszystkie jej zachcianki i jeszcze zapłacono 100 tys. dolarów? Jak zwykle - wiele hałasu o nic!

Więcej o: