Koterski: Zniszczył mnie show-biznes. To świat, gdzie trzeba być bezwzględnym skurw****m!

Przeczytajcie szczerą spowiedź Miśka. Gwiazdor w końcu rozlicza się z przeszłością. Pierwszy dobry wywiad w "Gali".

 

Pił, brał narkotyki, imprezował i żył jak król. Kochał ludzi i ufał im jak dziecko. To go zgubiło. Zgubił go przede wszystkim show-biznes. Wyssał z niego całą energię i wciągnął jak...narkotyk. Przez swoje nałogi stracił wszystko: miłość swojego życia, przyjaciół i pracę w telewizji. Tego ostatniego akurat nie żałuje. Michał Koterski nie chce być już Miśkiem. Nie chce mieć nic wspólnego z show-biznesem.

 

W wywiadzie dla "Gali" rozlicza się z przeszłością. Opowiada o narkotykach, utracie ukochanej i najtrudniejszych momentach jego życia. Michał musiał sięgnąć dna, odbić się od niego, żeby zrozumieć jak wiele stracił. Ta rozmowa naprawdę wciąga.

 

 

Co go zniszczyło?

 

Show-biznes . Ograbił mnie z marzeń, z ideałów, z tej naiwności, dziecinności, z wiary w dobroć, w dobre intencje. To świat, gdzie trzeba być bezwzględnym skurw****m i cały czas kalkulować (...) Skończyłem zabawę z show-biznesem, jestem po terapii, mój związek z Beatą ( Beata Sadurska - przyp. red.) jest zamknięty. Ale muszę się uporać z demonami z przeszłości i jeszcze nie do końca potrafię to ograniczyć.

 

O nienawiści do Niny Terentiew:

 

Widziała jak się staczam, poszedłem w cug alkoholowo-narkotykowy i wróciłem do Warszawy jak wrak człowieka. Uratowała mi życie, zabierając ten program, choć wtedy jej nienawidziłem. Teraz wiem, że byłaby to katastrofa, rozpadłbym się na oczach widzów.

 

 

Kilka słów o uzależnieniu od narkotyków:

 

Narkotyki dają to, że nie myślisz o tym, co trudne czy złe, tyko po prostu idziesz. Idziesz jak surfer na wielkiej fali. Oni ryzykują życie i ty też wiesz, że sięgając po narkotyki, dotykasz śmierci. Ale idziesz, bo narkotyk cię niesie.

 

O rozstaniu z Beatą:

Lato w ubiegłym roku. Przyszły wakacje, ja się już strasznie kłóciłem z Beatą i na Top Trendach nadszedł taki najgorszy dla nas moment, kiedy - z mojej winy- rozstaliśmy się. Wtedy cały świat zawalił mi się na głowę. Ludzie, których kochałem okazali się demonami mojego życia. Przecież ja tak w nich wierzyłem, tak ich kochałem i dałem z siebie wszystko, co mogłem. Nina powiedziała mi: "Trudno się z Tobą żyje, bo masz wielkie oczekiwania wobec ludzi, jak dziecko". Tak było z mamą, Beatą, z Kubą Wojewódzkim, z Niną z ojcem.

 

 

O miłości do syna Beaty Sadurskiej:

 

Niesamowita była też relacja z Oskarem, synem Beaty, którego bardzo pokochałem i który, o dziwo, też mnie pokochał (...) Najpiękniejsze wspomnienie o Oskarze, to kiedy mnie budził i mówił: "Misiu, wstań, zrobiłem ci śniadanie". Coś bezcennego.

 

O ojcu:

Na Festiwalu w Gdyni ojciec wyszedł na scenę odebrać główną nagrodę i powiedział, że ten film ( "Dzień Świra" - przyp. red.) powstał dzięki mnie, popłakałem się. Ktoś mnie wypchnął na scenę, przytuliłem się do ojca, ludzie klaskali wzruszeni, a prezydentowa Kwaśniewska ściskała mnie za rękę i mówiła, że mam niezwykłego ojca. Dzień, którego nie zapomnę, który mi nigdy nie pozwoli zginąć.

 

 

Koterski zrozumiał, że po upadku należy się podnieść i przestać rozpamiętywać przeszłość. Aktor przyznał się do swoich słabości i popełnionych błędów. Przypadek Michała Koterskiego pokazuje, że kariera telewizyjna nie zawsze daje szczęście.

 

Łatwo zdobyć sławę, ale ciężko utrzymać się na szczycie i zaakceptować zasady panujące w tym środowisku. Pogodzić się z porażką nie jest łatwo, ale podnieść się po upadku jest jeszcze trudniej. Szczerze życzę mu powodzenia.

 

Szaza

 

 

 

Więcej o:
Komentarze (36)
Koterski: Zniszczył mnie show-biznes. To świat, gdzie trzeba być bezwzględnym skurw****m!
Zaloguj się
  • wkurzacz

    Oceniono 62 razy 38

    Owszem - nie jest jakiś szczególnie błyskotliwy, ale czy to daje ludziom prawo robić z niego zabawkę dla znudzonych snobów? Znudzeni Wojewódzcy, Majewscy i tacy co to już widzieli wszystko, co jakiś czas potrzebują takiego frajera. Szołbiznes go wciągnął i wypluł jak zepsutą lalkę kiedy się znudził. Tylko jedno pytanie - kiedy następnym razem zobaczycie kogoś takiego w TV - też będziecie "robić oglądalność"? Czy może jednak wyłączycie telewizor?

  • samozwaniec

    Oceniono 56 razy 34

    Dla mnie Michal zostal zaglaskany najpierw przez rodzicow,glownie mame,a pozniej przez otoczenie.Olewam jego narkotyki,zwlaszcza gdy maja byc jedynym wytlumaczeniem.Michalowi brakowalo przede wszystkim klasy,zeby miec wlasny program.To zwykle rozpieszczone dziecko.Do tego ulubieniec pewnego typu pan.Za latwo przyszlo,szybko poszlo.
    Zajmij sie czyms konkretnym Michale.Bo zycze Ci jak najlepiej.I wydoroslej wreszcie.Juz czas na zycie bez kroplowek oa mamusi,od tatusi,od Niny,czy od innej laski.Badz po prostu mezczyzna.Reszta przyjdzie sama.

  • marceledynburg

    Oceniono 30 razy 16

    "szołbiznes mnie zniszczył więc idę do Gali"

  • arahat

    Oceniono 44 razy 16

    pajacykow ci u nas nadmiar: walcza o palme pierszenstwa ..a plebs ma ubaw..

  • harry

    Oceniono 30 razy 14

    Głupek z niego... ale na pewno nie jest taką gnidą jak niektóre "gwiazdy"...

  • mint89

    Oceniono 41 razy 13

    Mądrze mówi.. każdy ma prawo do błędów..

  • benio2005

    Oceniono 38 razy 12

    CZASEM SZEROKIE PLECY OJCA NIE SĄ DOŚ WYSTARCZAJĄCE BY GWARNTOWAŁY WIELKI SUKCES!!!!!

  • sanssouci

    Oceniono 22 razy 10

    Jeśli to prawda to... piękne :D

  • seznam

    Oceniono 46 razy 10

    mądrze mówi, ale... w show biznesie nikomu nie wierzę. W szczerość jego spowiedzi także nie wierzę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX