Czy Natasza naprawdę przegrała "Taniec z Gwiazdami"?!

Choć od finału "Tańca z gwiazdami" minęły już prawie dwa tygodnie, temat nadal jest gorący i budzi kontrowersje. Przede wszystkim mówi się o przegranej Nataszy Urbańskiej. Jeszcze nigdy nie miała ona tak dobrej prasy. Zdobyła uznanie wielu ludzi - w tym przedstawicieli show-biznesu, w którym bardzo ciężko o pochwałę i wsparcie. Sprawdźcie, kto najbardziej kibicował Nataszy i nie zgadza się z jej przegraną.

Choć od finału "Tańca z gwiazdami" minęły już prawie dwa tygodnie, temat nadal jest gorący i budzi kontrowersje. O dziwo najczęściej komentowane jest nie zwycięstwo Ani Muchy, a "przegrana" Nataszy Urbańskiej. Nie bez powodu napisałem słowo "przegrana" w cudzysłowie. Chyba jeszcze nigdy finał jakiegokolwiek programu nie wzbudził tylu emocji, a werdykt widzów nie wywołał poruszenia i sprzeciwu nawet w show-biznesie.

 

Wydawać by się mogło, że show-biznes opiera się tylko na zawiści i krytyce. Najłatwiej przecież jest kogoś skrytykować, wyśmiać i oczernić. Zapewnia to publikacje w kolorowej prasie i na portalach internetowych. Bardzo rzadko możemy spotkać się z pozytywnymi opiniami znanych o znanych - opiniami, w wyrażaniu których celebryci nie mają żadnego biznesu. A jednak takowe się zdarzają. I właśnie "przegrana" Nataszy okazała się tematem, na który wiele osób publicznych zechciało się wypowiedzieć, nie szczędząc masy pozytywnych słów kierowanych do Urbańskiej w odniesieniu nie tylko "Tańca z Gwiazdami", ale też całej jej kariery.

 

Talent, klasa, uroda, dystans, wiara w siebie, odnalezienie siebie... i jeszcze milion innych cech.

Tak opisuje Nataszę Ilona Felicjańska, która niezwykle serdecznie wypowiada się na jej temat.

Jest jedną z najpiękniejszych, najzdolniejszych i najlepszych osób, jakie znam. Jest moją ukochaną i, co najważniejsze, PRAWDZIWĄ GWIAZDĄ!

W rozmowie z Plotkiem modelka szczerze przyznała, że pokochała Nataszę, w momencie, kiedy poprosiła ją o występ podczas jednej z imprez charytatywnych, którą organizowała. Urbańska zaśpiewała dla dzieci, mimo, że niemal w tym samym czasie zobowiązana była do odebrania nagrody podczas innej imprezy - tylko jej udało się znaleźć na obu wydarzeniach. Podczas imprezy Felicjańskiej Natasza nie tylko nie gwiazdorzyła - była wręcz zdziwiona, że dostała garderobę.

 

Nic więc dziwnego, że podczas "Tańca z Gwiazdami" Ilona całym sercem kibicowała właśnie Urbańskiej.

Była w programie prawdziwa i szczera - stwierdziła modelka.

Felicjańska przyznała też, że była rozgoryczona nagonką na Nataszę związaną z tym, że jako tancerka nie powinna brać udziału w programie. Jako była uczestniczka "Tańca z Gwiazdami" Ilona nie przypomina sobie, by regulamin tego zabraniał.

Niestety, w Polsce jest tak, że nie lubimy zdolniejszych od nas. Byłam więc wściekła słysząc złe opinie na temat Nataszy - powiedziała Felicjańska.

 

Urbańską świetnie zna Artur Chamski, który na co dzień pracuje z nią w Teatrze Buffo.

Kiedy Natasza tańczy, nie mogę oderwać od niej wzroku - powiedział aktor i piosenkarz w rozmowie z Plotkiem.

Artur podobnie reagował oglądając wyczyny Urbańskiej w "Tańcu z Gwiazdami".

Mimo, że znam Nataszę od niemal 10 lat i praktycznie codziennie występujemy razem w teatrze, za każdym razem, gdy widziałem jej taniec w programie, zaskakiwała mnie swoją świeżością i spontanicznością na parkiecie. Nie chcę podważać decyzji widzów, ale dla mnie była najlepsza - przyznał Chamski.

 

 

Pełen uznania dla talentu Nataszy jest aktor i tancerz Leszek Stanek - znany szerzej z roli w serialu "Tancerze".

Dziwi mnie, że są osoby, które nie doceniają artystów, którzy jednocześnie tańczą, śpiewają, grają, a do tego dobrze wyglądają. Ja nie widzę nic złego w tym, że artysta rozwija się w tych wszystkich dziedzinach pod warunkiem, że robi się to na odpowiednim poziomie, a moim zdaniem Natasza jest urodzoną tancerką, aktorką, posiada talent, który z sukcesem rozwija - powiedział Leszek w rozmowie z Plotkiem.

Stanek jako aktor scen muzycznych jest w stanie w pełni profesjonalnie ocenić umiejętności Nataszy.

Posiada wszystkie cechy, które powinna mieć aktorka scen muzycznych na miarę Broadwey'u czy West End'u (którego zwolennikiem jestem ze względu na profesjonalizm artystów). Życzyłbym sobie i moim kolegom z "branży" takich predyspozycji i umiejętności, jakie ona posiada. Szkoda, że w Polsce nie wykorzystuje się takiego talentu, jakim jest Natasza - stwierdził Leszek.

 

"Wygrałam w oczach moich przyjaciół" - powiedziała Natasza tuż po finale. Okazuje się, że wygrała także w oczach tych, którzy dotąd nie darzyli jej większą sympatią.


Aktorka i piosenkarka Monika Jarosińska tuż po finałowym odcinku programu opublikowała na swoim blogu notkę zatytułowaną "Nie zgadzam się! Nie zgadzam się! Ratunku!!!", w której napisała:

Właśnie skończyła się dziesiąta edycja Tańca z Gwiazdami. Wygrała Anna Mucha. Absolutnie się z tym werdyktem nie zgadzam i strasznie się tym faktem zbulwersowałam. Ludzie, ratunku! Gdzie ja żyję?!

Spójrzmy prawdzie w oczy. Natasza Urbańska nie jest osobą lubianą. Ba! Nie budzi wogóle sympatii, nawet powiem szczerze, że i mojej. Ale jest rewelacyjną profesjonalistką, wspaniałą tancerką, osobą ambitną, perfekcjonistką. Jest piękna, a co najważniejsze - w tańcu JEST GENIALNA! To prawda, że gdyby wystąpiła w amerykańskiej wersji "TzG", to dostałaby najlepsze role broodway'owskie. Ale nie - przecież żyjemy w Polsce, gdzie podoba się przeciętność. Gdzie, gdy ktoś jest dobry, lepszy, genialny od razu podcina mu się skrzydła. (...)
Natasza, byłaś i jesteś genialna!

 

 

Na koniec nie mógłbym pominąć ważnych opinii jurorów "Tańca z Gwiazdami".


Do tej pory mam w głowie, moment, w którym Iwona Pavlović po półfinałowym występie Nataszy wstała i pokłoniła się jej . Czy podczas, którejkolwiek spośród dziesięciu edycji programu, widzieliście coś podobnego? Czy Iwona zareagowała choć częściowo podobnie po którymś tańcu Muchy?

W ciągu kilku dni po finale okazało się, że Urbańskiej kibicowali także Zbigniew Wodecki i Beata Tyszkiewicz.

Z całym podziwem dla Ani Muchy mam nadzieję, że to, iż Natasza o włos przegrała, odwróci coś w jej historii i nareszcie ludzie docenią ją i polubią, przymykając oko na jej perfekcjonizm - powiedział Wodecki na antenie TVN 24.
Kiedy tańczyła Natasza, wszyscy mieliśmy ściśnięte gardła. Natasza zrobiła coś zdumiewającego, zaś Mucha zaliczyła tylko postępy w tej edycji, a i Maserak się postarał jak nigdy. Subiektywnie uważam, że powinna wygrać Natasza! - powiedziała Tyszkiewicz w rozmowie z "Faktem".

 

Nie ma wątpliwości, że mimo "przegranej" w programie, Natasza nie może żałować pojawienia się w nim. W końcu po raz kolejny udowodniła, że jest cholernie zdolna i ambitna. Zdobyła uznanie wielu ludzi, także przedstawicieli show-biznesu, w którym bardzo ciężko o pochwałę i wsparcie. Nie zgadzam się więc z opiniami, że Urbańska jest niedoceniana. Wręcz przeciwnie - wszystkie powyższe opinie i tysiące głosów telewidzów, które sprawiły, że znalazła się w finale "Tańca z Gwiazdami" i nie wygrała w nim jedynie 0.01% głosów udowadniają, że Natasza jest doceniana, a jej ogromny talent jest dostrzegany i podziwiany. Dlatego wierzę, że potraktuje ona swoją przegraną jako wygraną, a już niedługo będziemy mogli gratulować jej wielkiego sukcesu, na polu, na jakim tylko zechce go osiągnąć.

 

 

Adrian Nychnerewicz

Więcej o: