Muzyka elektroniczna jest wszędzie

Electro w piosenkach artystów, którzy nawet o tym nie śnili...

jane_

 

Elektronika. Wielka różnorodność. Większość z Was zarzuca jej beznadziejność. A ja przeprowadzę pewien eksperyment. Zobaczcie, którzy artyści z przeszłością w dzisiejszych czasach próbują być na topie wspomagając się lekkim (lub nie-lekkim) ubarwieniem swoich piosenek elektroniką. Kolejność przypadkowa.

 

AGNIESZKA CHYLIŃSKA - NIE MOGĘ CIĘ ZAPOMNIEĆ

 

Pierwsze skojarzenie, prawda? Biedna, musi się teraz tłumaczyć. Ogrom zarzutów spłynął na panią Agnieszkę, kiedy ta poszła w innym kierunku. Znacznie. Usłyszałam nawet w szkole rozmowę dwóch 'znawczyń' rockowej muzyki. Stwierdziły, że płyta jest do...wiadomo, bo nie ma na niej żadnego przekleństwa. A jak inaczej rozumieć jej tytuł, "Modern Rocking"? Przecież rock ewoluował. Pokochał się z elektroniką i, jak się okazało, nieźle im razem ze sobą. "Nie mogę cię zapomnieć" to piosenka, której słucha się z prawdziwą przyjemnością. Za stronę producencką odpowiada tutaj Plan B, dzięki którym to ma smaczek, bo gdy słyszę tą muzykę, mam ciarki. Gdyby nie ona, byłby to normalny utwór, na miarę Paulli czy innych potworek. Sama siebie o lubienie tej piosenki nie podejrzewałam. Gdyby nie przeszłość Agnieszki, pewnie dziś marudzący jej nowy styl wręcz by wielbili. Pani Chylińska, została pani rozgrzeszona.

 

 

MADONNA - CELEBRATION

 

Mówimy zarówno o wersji Benny'ego Benassi (tej gorszej), jak i o wersji Paula Oakenfolda (tej lepszej). Piosenka została stworzona z okazji najnowszego albumu Greatest Hits tejże artystki. O przyjęciu. Zaskakujące, prawda? Trudno nie oceniać tego nie biorąc pod uwagę teledysku w którym nasza Królowa robi różne ciekawe rzeczy, jakby zaledwie była Księżniczką, i trudno jej z tą obecną nie porównywać. Lady GaGa. Nie uważacie, że uczeń przerósł mistrza? Ale Madonna już wcześniej uciekała w takie klimaty, a to za sprawą zaangażowanego między innymi w Zoot Woman Stuarta Pice'a, który tworzył i produkował "Confessions on a Dance Floor". Więc można zrozumieć.

 

HEY - KTO TAM? KTO JEST W ŚRODKU?

 

Ujmujące. Wydawało się, że 'Hey to Hey' a 'Nosowska to Nosowska'. Do czasu, kiedy usłyszałam tę piosenkę zapewne sprzątając pokój, jadąc autem czy w jakiejś innej mało interesującej sytuacji, jakąś chwilę po tym, kiedy stacje radiowe dorwały ten utwór. Aż się zasłuchałam, myśląc sobie, 'kto tam leci?', a tu łubudu Hey. No fajnie. Tu elektronika jest taka bardziej subtelna, oprócz, oczywiście, jednej wspaniałej wstawki. Pewien dziennikarz pewnego portalu stwierdził, że bawią się obecnie w Radiohead. To chyba dobrze, co?

 

BEYONCE - SWEET DREAMS

 

Jestem pod niebywałym wrażeniem. Sytuacja podobna jak Hey, może tym razem ścierałam kurze a zamiast radia włączone było MTV, ale od zajęć oderwało skutecznie. Jedna z lepszych piosenek Beyonce, a kto by pomyślał, że panienka od "Crazy in Love" będzie w stanie nagrać coś tak drapieżnego i piorunująco chwytliwego w lekko innej stylistyce niż w tej, w której dobrze ją znamy. Brawa. Jeden z moich faworytów na tą bardziej popularną piosenkę roku.

SHAKIRA - SHE WOLF

 

Elektronicznie, aż miło. Gdyby nie jej charakterystyczny wokal, kto wie, czy rozpoznalibyśmy Shakirę. Zrobiła coś kompletnie innego, nijak to się ma do jej wcześniejszych dokonań, i dobrze. Trudno było zostać porwanym przez jej pełną latynoskich urozmaiceń muzykę. Teraz udało się jej porwać wszystkich. Tej piosenki nie da się wygonić z głowy. A ja wciąż nie wiem, gdzie już słyszałam te 'iskierki' pojawiające się na początku. I to jest ten minus - to, że kiedy usłyszę tą piosenkę, zachodzę w głowę, gdzie to już było. lecz pomimo tego utwór zasługuje na uwagę. Jak pisałam - porywa. Ale już pewnie sami o tym wiecie.

 

BLACK EYED PEAS - I GOTTA FEELING

 

Przykład, kiedy producent zmienia nam zespół. Zapewne kojarzycie Davida Guettę? Dziś już nie trudno. No więc ten pan użyczył zespołowi sampli ze swojego hitu Love is Gone, również pomagając im poskładać to do kupy. Pierwszy raz usłyszałam to, będąc daleko od źródła dźwięku, tym samym głosów nie słyszałam prawie wcale. Brzmiało to jak jakiś dobry, elektroniczny zespół. Gdy dowiedziałam się, że to oni, nie mogłam się wręcz otrząsnąć z szoku, Co prawda wypuścili już wcześniej "Boom Boom Pow", które elektroniką było nafaszerowane, ale tego się nie spodziewałam. I jestem na nie. Bardzo. Zdecydowanie. Może dlatego, że jestem do nich uprzedzona. Może dlatego, że wcześniej byli zupełnie inni. Może dlatego, że mam dosyć słyszenia tej piosenki wszędzie. Jedno jest pewne - nie nagrali by tego, gdyby nie Guetta. Ale to nie jego wina. On jest dobry.

 


Można wymieniać ich bez końca. Tych, którzy złapali się na electro. Można się zastanawiać, czemu nagle każdy macza w tym łapki. W dzisiejszym świecie w muzyce popularnej mamy takie dwa główne pomysły na siebie: pierwszy z nich to właśnie ten, drugi - 'zostanę kolejną Amy Winehouse'. Z tym, że chyba muzyka elektroniczna daje więcej swobody, i w zależności od tego, jaki efekt chce się uzyskać, można ją sobie wykorzystać dowolnie, jest bardziej plastyczna. I coraz częściej gwiazdy, które zaczynały swoją karierę już jakiś czas temu, współpracują z producentami, których całym życiem jest muzyka. Właśnie ta elektroniczna. Za sprawą tego wszystkiego otacza nas już w tym momencie z każdej strony pop ubrany w electro. Co ciekawe, to nie ma nic wspólnego z electropopem. Choć on też przebija się lekko do świadomości słuchaczy za sprawą tych najbardziej popowych przedstawicieli tego gatunku - La Roux czy Little Boots, a nawet Lady GaGi, choć ona stoi na granicy obu tych, pozornie takich samych, światów. Bo to dzięki niej (albo i przez nią) wytwórnie mnożą tego typu 'gwiazdki'. Ke$ha, Candy Girl, nawet obecna Mandaryna. W tym wszystkim chodzi mi tylko o jedno - nie skreślajcie wszystkiego od razu. Bo wiele rzeczy słuchacie nieświadomi ukrytej stylistyki, a potem, przy innej okazji, twierdzicie, że nie lubicie gatunku, którym dana piosenka jest przesączona. A to krzywdzące. Przykład? Słuchać Lady GaGi i pisać, że nie lubi się elektroniki. ;3

 

PS A więc, odpowiedzialność za ten artykuł zrzucam na Digitalism, którzy w swoim wywiadzie dla pisma Laif stwierdzili, co dało mi do myślenia, że 'nowe nagrania Black Eyed Peas brzmią jak Boys Noize'. Szkoda tylko, że Boys Noize poznajecie przez BEP. ;>


Jane_

Więcej o: