Gosia Andrzejewicz jedzie po Wojewódzkim

Oświadczenie Gosi. Dobra lektura na weekend.

 

Kuba Wojewódzki jakiś czas temu na łamach "Polityki" skomentowała doniesienia mediów o sesji rozbieranej Gosi Andrzejewicz w Playboyu. Kuba pisał wtedy tak:

Magazyn Playboy kojarzył nam się zawsze z wysoką półką dziennikarstwa, jakości czy nagości. Przeżywaliśmy kiedyś na rozkładówce Monikę Sewioło, divę Big Brothera, przecieraliśmy oczy przy Frytce, kobiecie jacuzzowego renesansu, dziś mówimy sobie wyraźne stop. Na okładce pojawić się ma pierwsza dziewica show-biznesu Gosia Andrzejewicz. Papier bywa cierpliwy, smakosze mniej - napisał w "Polityce" Kuba.  

A dziś Gosia pisze tak:

Dziennikarstwo kojarzyło nam się zawsze z wysoką jakością merytoryczną, profesjonalizmem, etyką zawodową - czyli tym, czego Wojewódzkiemu zupełnie brak... Lukratywna posadka w "Polityce" zobowiązuje go do obierania na celownik wytypowanych osób i atakowania ich w sposób umożliwiający dalsze lansowanie się i pewne zyski, a wszystko w atmosferze ogólnego skandalu/Onet.pl

Mocne? Gosia jedzie dalej. Tym razem krytykuje Kubę za jego zamiłowania do Porsche: 

Gdyby rzeczywiście tak bardzo interesował się moją osobą wiedziałby, że nie planuję rozbieranej sesji w "Playboyu", o czym napisałam w oświadczeniu, które zamieściłam na mojej oficjalnej stronie internetowej, dwa tygodnie przed publikacją jego tekstu. Jak jednak się domyślam, tylko tego typu działania i taka postawa, to przepustka do kolejnego Porsche/Onet.pl

Znając nasz show-biznes kolejny ruch powinien wykonać sam Wojewódzki. Cios za cios. I na to liczymy.