Anna Ibisz: "Od rozwodu boleśniejsza jest tylko śmierć!"

Krzysztof nie ma czasu opiekować się dzieckiem, ma za dużo obowiązków zawodowych.

Anna Nowak-Ibisz po wielu latach kariery w Niemczech wróciła do Polski. Udało się jej nawet zatańczyć w "Tańcu z gwiazdami". Aktorka w "Fakcie" opowiedziała o swoich planach i bolesnych doświadczeniach związanych z Krzysztofem. Czekamy na ripostę showmana

 

F: Czy udało się już pani ułożyć życie na nowo?
A. I.: Rozwód jest jednym z najboleśniejszych wydarzeń w życiu człowieka. Większym stresem jest tylko śmierć bliskiej osoby. I ja na pewno potrzebuję czasu, żeby sobie z tym poradzić. Nie zaliczam się do osób, które mogą z uśmiechem powiedzieć: rozwiodłam się i teraz rozpoczynam nowe, wspaniałe życie. Dla mnie rozwód był traumą. Staram się jednak pomaleńku, małymi kroczkami, stawać na nogi. Myślę, że aby spojrzeć na to, co się stało, z dystansem, potrzebuję jeszcze co najmniej roku. 

 

Niestety nie może liczyć  na pomoc Krzyśka w wychowaniu Vincenta. Większość czasu poświęca pracy.

 

Mój były mąż bardzo dużo pracuje. Jego pomoc jest więc ograniczona przez zobowiązania zawodowe. A ich jest bardzo dużo. Tak naprawdę stałym punktem w życiu mojego dziecka jestem ja.

 

Lubimy takie rozczulające wywiady jakby wyjęte z "Rozmów w toku".

 

Janus