Dodę można nazywać "Blacharą", plus oświadczenie Grupy Operacyjnej

Według sądu w Zielonej Górze określenie "blachara" nie jest obraźliwe. Doda musi zapłacić 1195 złotych kosztów procesu.
Doda jednak "blacharą" Według sądu w Zielonej Górze określenie "blachara" nie jest obraźliwe. Sąd uznał, że nazwanie Dody "blacharą" przez Grupę Operacyjną w piosence "Podobne przypadki" nie narusza jej dóbr osobistych. Doda musi pokryć koszty procesu. Sąd w Zielonej Górze uznał, że nazwanie Dody "blacharą" przez Grupę Operacyjną w piosence "Podobne przypadki" nie narusza jej dóbr osobistych. - Można oceniać osoby publiczne, które same posługują się agresywnym językiem - powiedział sędzia, uzasadniając decyzję. Doda będzie musiała pokryć koszty rozprawy, które wyniosły 1195 złotych. Wyrok nie jest prawomocny, artystce przysługuje prawo do odwołania się. W orzeczeniu sędziego znalazło się wyjaśnienie wyroku. Nazwał Dodę osobą, które nie robi tajemnicy ze swojego życia i kreuje się na postać kontrowersyjną. Z tych powodów musi się godzić na ocenianie przez innych. Sprawa trwała dwa lata. Doda żądała przeprosin i zwrotu kosztów procesu. Według członków Grupy Operacyjnej mieli oni prawo krytykować artystkę, skoro sama kreuje się na osobę wulgarną. To już kolejna przegrana Dody w ostatnim czasie.

Sąd w Zielonej Górze uznał, że nazwanie Dody "blacharą" przez Grupę Operacyjną w piosence "Podobne przypadki" nie narusza jej dóbr osobistych. Sędzia w uzasadnieniu wyroku powiedział.

 

Można oceniać osoby publiczne, które same posługują się agresywnym językiem - cytuje wypowiedź sędziego Gazeta.pl.

 

Doda będzie musiała pokryć koszty rozprawy, które wyniosły 1195 złotych. Wyrok nie jest prawomocny, artystce przysługuje prawo do odwołania się.

 

W orzeczeniu sędziego znalazło się wyjaśnienie wyroku. Nazwał Dodę osobą, które nie robi tajemnicy ze swojego życia i kreuje się jako kontrowersyjna. Z tych powodów musi się godzić na ocenianie przez innych.

 

Sprawa trwała dwa lata. Doda żądała przeprosin i zwrotu kosztów procesu. Według Grupy Operacyjnej mieli prawo krytykować artystkę skoro sama kreuje się na wulgarną.

 

Kolejna przegrana Dody w ostatnim czasie.

 

UPDATE OŚWIADCZENIE GRUPY OPERACYJNEJ

 

Grupa Operacyjna rozesłała do mediów swoje oświadczenie w związku z wygraną sprawą.

 

Mam poczucie, że dzisiaj wydarzyło się coś historycznego dla wolności słowa w Polsce. Sąd oddalił w całości powództwo Dody. Przegrało zadufanie w sobie, arogancja i zaściankowe przeświadczenie o własnej nieskazitelności. Wygrała wolność do wyrażania własnych opinii o świecie i odwaga cywilna.
Po dwóch latach niełatwej sprawy - sprawy, która nie miała precedensu w polskim orzecznictwie - ogłoszono, że nie naruszyłem czci i dobrego imienia Dody moimi publikacjami. Nie, nie naruszyłem jej dobrego imienia pisząc piosenkę "Podobne przypadki"! Nie naruszyłem jej dobrego imienia porównując ją do blachary! Nie musiałem tego robić
Bo Doda dobre imię sama sobie odebrała.
... Jeśli ktoś mi przypomina z wyglądu i zachowania blacharę, to mówię o MOICH subiektywnych wrażeniach wprost. Nazywam rzeczy po imieniu. Tak było teraz i tak będzie zawsze - niezależnie od tego czy próbować zastraszać mnie będą blachary czy inne poczwary.

 

To nie koniec problemów Dody. Wkrótce jej sprawą w związku z obrażeniem "Biblii" zajmie się prokuratura. Przeczytaj o jej kłopotach z wymiarem sprawiedliwości pod tym linkiem.

 

Poniżej piosenka, na którą obraziła piosenkarka.

 

 

 

Janus 

Więcej o: