Kuklińska o Stockingerze: Kochałam także jego ułomności

Tancerka szczerze o ich romansie i o problemach aktora z alkoholem.

 

W tygodniku "Na Żywo" ukazał się wywiad z Ewą Kuklińską (58l.), która przez wiele lat miała romans z Tomaszem Stockingerem, gdy ten był żonaty. Tancerka zapytana o ich związek powiedziała: 

Zapewniał, że choć mieszka z żoną, faktycznie od lat nie byli już razem, a kryzys między nimi stale się pogłębiał. Ale był syn, którego Tomek kocha nad życie - i to dla niego w nieskończoność przeciągał tę małżeńską fikcję. Doskonale to rozumiałam - czytamy w Na Żywo. 

O tym romansie nie było głośno mediach, ale w show-biznesowym światku mówiło się o romansach Tomka. Doktor Lubicz w życiu prywatnym daleki był od ideału. Czy może być coś bardziej żenującego od zdrady? Może - porzucić kochankę dla  innej kochanicy:

Nie będę udawać, że mnie to nie obeszło. Takie rzeczy po prostu bolą. Traci się wiarę w ludzi, w miłość. Ale znalazłam sobie inne cele w życiu/ Na Żywo.

Tomek miał bardzo burzliwe życie uczuciowe. W czasie trwającego dwadzieścia lat małżeństwa, był uwikłany w romans z Ewą Kuklińską przez ładnych 12 lat! Stockinger z czasem żonę porzucił, ale nie dla Kuklińskiej, tylko dla tej... trzeciej.

 

Kuklińska tygodnikowi Na Żywo opowiedziała także o problemach kochanka z alkoholem: 

Jeśli się kogoś naprawdę kocha, to kocha się nie tylko jego zalety, ale i ułomności, próbuje mu się pomóc, nakłonić do tego, żeby walczył ze słabościami, aby się zmienił...  Wierzy się w jego obietnice, wybacza kłamstewka, szuka dla niego usprawiedliwień. Ale to racja, że tak nie można w nieskończoność, że coś się w końcu w nas wypala. Może faktycznie lepiej czasem rozstać się, zanim wypali się wszystko. Nawet te urokliwe wspomnienia