Marczuk-Pazura nie spała z agentem Tomkiem!

Przystojny agent nie zaciągnął jej do łóżka. Co ich naprawdę łączyło?
Nie spała z agentem! "Fakt": Przystojny agent Tomek nie zaciągnął Weroniki Marczuk-Pazury do łóżka "Fakt" ustalił, że Weronika Marczuk-Pazura nie spała z agentem Tomkiem. Z celebrytką łączyły go tylko interesy - udawał bogatego, acz nieporadnego biznesmena Jeden agent, trzy ofiary. Dwie złapane na gorącym uczynku. Kulisy znajomości Beaty Sawickiej i agenta CBA poznała już cała Polska (lekcje salsy, czułe słówka, wspólne wyjazdy). "Fakt" postanowił przyjrzeć się bliżej znajomości Weroniki Marczuk-Pazury i agenta Tomasza. Co ich łączyło? Interesy. Znajomi byłej jurorki "You Can Dance" twierdzą, że Tomasz był bardzo wpatrzony w Weronikę (tak mu kazali), ale nie udało mu się jej uwieść. Była to tylko koleżeńska znajomość, która rozpoczęła się w 2008 roku w Krakowie. Tomasz Małecki w towarzystwie kolegi przysiadł się w jednym z krakowskich lokali do stolika Weroniki i zaczął z nią konwersację o inwestycjach na Ukrainie. Czym zdobył jej zaufanie? Udawał bezradnego, ale zamożnego biznesmena. W końcu Weronika zgodziła się reprezentować jego spółkę i dała się wciągnąć w bardzo niebezpieczną grę. Skończyło się na kompromitacji i kaucji w wysokości 600 tysięcy złotych.

Jeden agent, trzy ofiary. Dwie złapane na gorącym uczynku. Kulisy znajomości Beaty Sawickiej i agenta CBA poznała już cała Polska (lekcje salsy, czułe słówka, wspólne wyjazdy). "Fakt" postanowił przyjrzeć się bliżej znajomości Weroniki Marczuk-Pazury i agenta Tomasza. Co ich łączyło?

 

Interesy. Znajomi byłej jurorki "You Can Dance" twierdzą, że Tomasz był bardzo wpatrzony w Weronikę (tak mu kazali), ale nie udało mu się jej uwieść. Była to tylko koleżeńska znajomość, która rozpoczęła się w 2008 roku w Krakowie. Tomasz Małecki w towarzystwie kolegi, przysiadał się w jednym z krakowskich lokali do stolika Weroniki i zaczął z nią konwersacje o inwestycjach na Ukrainie.

 

Choć znajomi twierdzą, że Tomasz był bardzo wpatrzony w Weronikę, to między nimi nie została przekroczona granica zwykłej koleżeńskiej znajomości - "Fakt".

 

 

Czym zdobył jej zaufanie? Udawał bezradnego, ale zamożnego biznesmena. W końcu Weronika zgodziła się reprezentować jego spółkę i dać wciągnąć w bardzo niebezpieczną grę. Skończyło się na kompromitacji i kaucji w wysokości 600 tysięcy. 

 

Szaza