Wiceminister weźmie się za Stockingera!

Nie może być równych i równiejszych - mówi Rapacki. Koniec doktora Lubicza?

 

Najwyraźniej skończyła się taryfa ulgowa dla znanych gwiazd. Jak informuje Fakt wieceminister Adam Rapacki zarzekł się, że osobiście przyjrzy się sprawie Tomasza Stockingera , który wciąż nie usłyszał zarzutów za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu:

Nie może być równych i równiejszych. Zapewniam, że nie ma absolutnie żadnej możliwości, żeby policja ze względu na to, że ktoś jest znaną osobą, w jakiś sposób tuszowała sprawę - czytamy w Fakcie.

Stockinger wciąż nie usłyszał zarzutów, bo jak sam twierdzi sprawy zawodowe uniemożliwiają mu przybycie na komendę. Dziwnie się składa, bowiem rzecznik prasowy serialu "Klan" Iwona Balcerak twierdzi, że w tym tygodniu Tomasz nie ma zdjęć do serialu:

W tym tygodniu pan Stockinger będzie miał zdjęcia do serialu dopiero w piątek - czytamy w Fakcie.

W tej sytuacji Tomasz Stockinger musi dobrowolnie stawić się na komendę, albo doprowadzą go siłą. 15 października skończyła się taryfa ulgowa dla gwiazd.