Agent pracujący nad Pazurą to prawdziwa gwiazda wywiadu

Człowiek pracujący nad Marczuk-Pazurą i Kwaśniewską uwodził samochodami, markowymi ubraniami i portfelem pełnym pieniędzy. Poznaj gwiazdę Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
 

Ubrania od Armaniego i Prady, dodatki Dolce & Gabbana, mokasyny, wybielone lśniące zęby, Porsche Cayenne, Porsche Carrera i motocykl Harley-Davidson. Do tego mieszkanie w apartamentowcu i portfel ostentacyjnie wypchany gotówką i kartami kredytowymi. Tymi akcesoriami - według osób, które go poznały - rozporządzał agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego o przybranym na potrzeby operacji specjalnych nazwisku "Tomasz Małecki".

 

A wszystko po to, by być bardziej wiarygodnym w świcie rozrywki i show-biznesu, nad którym pracował (zajmował się posłanką Sawicką, Weroniką Marczuk-Pazurą oraz Jolantą Kwaśniewską). Ludzie, pracujący w bliskim środowisku Małeckiego, mówią, że znakomicie odnajdywał się w roli człowieka wpływowego i majętnego. Potrafił zatem stworzyć postać tak wiarygodną, że świat polskiego show-bizu, mówiąc kolokwialnie, "dał się nabrać".

 

Agent Tomek do perfekcji opanował sztukę aktorską. Dbał o każdy szczegół wymyślonej przez CBA postaci bogatego inwestora. Rozdawał nawet zaproszenia na Taniec z Gwiazdami czy You Can Dance, aby udowodnić swoje wpływy w świecie rozrywki.

 

Ofiary Małeckiego

   

Sawicka miała załatwić działkę na Helu Tomkowi Małeckiemu w zamian za 100 tysięcy złotych łapówki. Pieniądze przyjęła i została oskarżona o korupcję. Dziś ruszył proces w tej sprawie. Sawicka to największa ofiara agenta Małeckiego. Uwodził ją kwiatami, czułymi słówkami, był dla niej "księciem z bajki". Rozpracowywanie Sawickiej trwało wiele miesięcy, aż w końcu (z zauroczenia?) przystała na propozycję agenta Małeckiego.

   
   Kancelaria radcowska, którą prowadziła Pazura, miała mu pomagać w interesach. Jesienią 2008 r. towarzyszył Marczuk-Pazurze i ekipie TVN w podróży do Kijowa w związku z ukraińską edycją programu "You can dance". Zaufanie Weroniki dosłownie kupił. Marczuk-Pazura widziała w nim dobrze ubranego mężczyznę, jeżdżącego drogimi autami, mającgo wielkie wpływy w show-biznesie.
   
   Małecki liczył na to, że 1,5 mln zł w gotówce - które nieformalnie dopłacił do oficjalnie ustalonej ceny 1,6 mln zł - dotrą do Kwaśniewskiej. Akcja zakończyła się fiaskiem. Małecki chciał dotrzeć do Kwaśniewskich przez bliskich znajomych pary.  Agent powtarzał, że chciałby wreszcie poznać "Olka", czyli Aleksandra Kwaśniewskiego, a po transakcji "napić się z Olkiem wódki".
   
 

 

Pytanie, czy Małecki faktycznie dobrze "grał", czy może był po prostu sobą?

 

źródło: wyborcza.pl

Więcej o:
Komentarze (5)
Agent pracujący nad Pazurą to prawdziwa gwiazda wywiadu
Zaloguj się
  • maciejka

    Oceniono 41 razy 21

    Takie manipulowanie uczuciami jest nie w porządku!

  • reki334

    Oceniono 18 razy 10

    Dwie naiwne baby, ale nie takie numery z Kwaśniewskimi, oni by Małeckiego puscili w skarpetkach (od PRADY).

  • autorytet

    Oceniono 36 razy 10

    Znam Małeckiego od dziecka. Jest naprawdę przystojny. Gdyby go wysłali do Afganistanu, to skończyłby tę wojnę w tydzień.

  • koko123

    Oceniono 13 razy 3

    maciejka a w porządku jest okradanie państwa polskiego i kręcenie lodów.bardzo dobrze że CBA rozpracowuje "elity" jakiś bat na nich musi być,w przeciwnym razie będą czuli sie bezkarni.na całym śiewcie podobne agencje działają w taki sposób a nawet gorzej sięgaja po bardziej drastyczne metody.

  • popgg

    Oceniono 7 razy 3

    Faktycznie temat na plotka...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX