Miażdżąca krytyka Kasi Cichopek! To już koniec kariery?

Jeden z dyrektorów Dwójki ostro skrytykował umiejętności aktorskie Kasi Cichopek! Co konkretnie powiedział?
Chciała raz na zawsze skończyć z wizerunkiem przesłodzonej Kingi z "M jak miłość".

 

Na planie serialu "Tancerze" Kasia Cichopek miała udowodnić niedowiarkom, że jest wszechstronną aktorką. Nie udało się. Kasia zaszła w ciąże i musiała zrezygnować z roli Romy. W końcu zagrała nauczycielkę śpiewu. W drugiej serii "Tancerzy" już jej nie zobaczymy. Dlaczego? 

 

Po prostu Cichopek wypadła słabo. Wbrew oczekiwaniom, jej udział w I serii absolutnie nie spowodował większej oglądalności i atrakcyjności serialu. Być może kiepska gra aktorki wynikała z faktu, że akurat była w ciąży i nie mogła pokazać swoich możliwości, zwłaszcza tanecznych - twierdzi zastępca dyrektora TVP2 Tomasz Rudomino. 

 

 

Kasia w roli nauczycieli śpiewu rzeczywiście  wypadła fatalnie. Nie pomogła nawet zmiana fryzury. Cichopek udowodniła, że potrafi grać tylko Kingę z "M jak miłość". 

 

Umówimy się: pani Cichopek nie jest wielką aktorką, a tym bardziej postacią telewizyjną. W "JOŚ" ciągnie ją Krzysiek Ibisz. A w "Tancerzach" poległa w starciu z profesjonalistami. Była zagubiona, a czasami zachowywała się tak, jakby pierwszy raz stanęła przed kamerą - mówi "Na żywo" jeden z pracowników Dwójki. 

 

Cichopek jest gorszą aktorką czy prezenterką? Tego nie jestem w stanie powiedzieć. Jedno jest pewne: Kasia powinna zrobić sobie przerwę od telewizji. Przesyt jej osobą jest już bliski, a moja lodówka już mówi jej: ZDECYDOWANIE NIE!

 

Szaza

Więcej o: