Brodzik: "Taka terapia małżeńska przed małżeństwem..."

Aktorka udzieliła wyczerpującego wywiadu "Twojemu Stylowi". Jak odbiera związek z Wilczakiem i macierzyństwo?

Joanna Brodzik od czasu urodzenia bliźniaków niezwykle rzadko pokazuje się w mediach. Z tym większą radością przyjęliśmy jej wywiad w najnowszym numerze "Twojego Stylu". Aktorka opowiedziała o swoim związku z Pawełem Wilczakiem. Poznali się na planie "Kasi i Tomka" i tam zacieśniły się ich relacje, serial pozwolił im uniknąć pewnych problemów, które zazwyczaj dotykają pary:

 

Kocham i jestem kochana raczej pomimo niż za. Wiem, że nie muszę być najlepsza i najpiękniejsza. Ten układ w naszym przypadku się sprawdza. Bycie rodzicem zmieniło moje wyobrażenie o miłości. Zniknął na zawsze strach: co będzie, gdy pojawią się kłopoty, co będzie, gdy mój ukochany obudzi się z myślą: "oj, coś dzisiaj mniej ją kocham". Mamy razem dzieci. Teraz nasz związek rządzi się innymi prawami. Dzieci uspokajają emocje kochanków, dwojga ludzi, którzy mają tylko siebie. Uwagę, którą miałam dla ukochanego, podzieliłam, nabrałam dystansu do siebie i do nas. Poznaliśmy się z Pawłem podczas zdjęć. Specyfika tego projektu - perypetie pary - sprawiła, że wiele sytuacji przerobiliśmy w pracy. Gdy pojawia się pytanie w stylu: "Kochanie, co robisz?", pada odpowiedź: "Myję mydło" i wybuchamy śmiechem. Nie mieliśmy tzw. fazy docierania się, bo wszystko przerobiliśmy jako Kasia i Tomek. Taka terapia małżeńska przed małżeństwem... 

 

Brodzik mimo chwil zwątpienia pokochała macierzyństwo, choć czasem klnie w ręcznik zamknięta w łazience.

 

Albo zamykałam się w łazience i przeklinałam w ręcznik, ile wlezie. Pozwalałam sobie na myśl, gdy doprowadzali mnie do szału: dranie, zamknę was na pawlaczu i wyjadę, gdzie pieprz rośnie.

 

To tylko chwilowe odczucia bo jak wyjaśnia Joanna, wystarczy że popatrzy na uśmiech Franka, albo Jaśka i złość jej przechodzi. 

 

Jak wam się podoba opowieść Brodzik o związku z Wilczakiem?