TzG: Gwiazdy próbują wzruszyć widzów. Wyleciał Marek Kościkiewicz

Łzy i ckliwie historie okazały się ważniejsze niż sam taniec.

W "Tańcu z gwiazdami" walka o sympatię widzów i ich głosy toczy się nie tylko na parkiecie. Duży wpływ na opinię o danej gwieździe ma to, jak zaprezentuje się w filmiku emitowanym na chwilę przed tańcem.

 

W dzisiejszym odcinku kilka gwiazd postanowiło wzruszyć widzów.

 

Iga Wyrwał opowiadała ckliwą historię o tym, jak jej rodzina była biedna, o tym, że nigdy nie nazwie Londynu swoim domem, bo najlepiej czuje się w Polsce oraz o tym, że po zeszłotygodniowym programie odezwał się do niej od dawna nieobecny w jej życiu tata.

 

Nie wiadomo, czy Natasza Urbańska również chciała wzruszyć widzów, czy się pochwalić. W materiale wideo opowiadała o swoim szczęściu i córeczce, którą z dumą pokazywała. W tle było widać też Janusza Józefowicza koszącego trawę i ich duży dom.

 

Poużalać się na nad sobą postanowiła też Ania Mucha, która stwierdziła, że przez całe życie słyszała, że nie ma poczucia rytmu i jest drewnem, a po dopiero zeszłotygodniowym występie została doceniona. To doprowadziło ją aż do łez.

 

Co do występów tanecznych - od Nataszy Urbańskiej lepsze noty jury zebrał Zygmunt Chajzer (!), Michał Kwiatkowski i Ania Mucha. Najmniej punktów otrzymała Iga Wyrwał.

 

Po zsumowaniu not jurorskich i głosów widzów na pierwszym miejscu znalazła się Ania Mucha i Rafał Maserak, a tuż za nią Natasza Urbańska i Jan Kliment. Wiadomo już, że walka w programie będzie toczyć się głównie między tymi dwiema parami.

 

Z programem pożegnał się Marek Kościkiewicz.